Krzysztof Fugiel
Niedziela, 5 Lutego 2012 roku. Dzisiaj są imieniny: Agaty, Filipa, Justyniana
Flash Player

­­

7 Cudownych Ocaleń podpułkownika Woj­ska Polskiego w stanie spoczy­nku Antoniego Fugla.

Więcej na ­

youtube_logo

 

 

 

 

 

 

See my online CV at Oil and Gas People

 

View Krzysztof Fugiel's profile on LinkedIn

Mahatma_Ganghi

 

 

 

 

 

 

 

Herb_Pobog

 

 
 
 

 

 

 Fugiel

 

 

 

 

 

 


BIK200x200_B

Marszałek Józef Piłsudski - Cytat Dnia


Gadgets powered by Google

katalog stron internetowych­

­

Drilling_Rig

Witam  na FORUM  KRZYSZTOFA A. FUGLA. W FORUM są następujące tematy które poruszam:

Współczesny Przemysł Naftowy
Health, Safety, Envinroment
Historia Nafty
O Świecie
Nie tylko Szkiełko i Oko
O Krakowie­
Foto

Zamieszczane tu materiały są prywatnymi tekstami i opiniami Autora FORUM z którymi można się nie zgadzać, jednakże Autor uważa je za swoje i niezmienne, aż do czasu poznania nowych faktów.

W przypadku innych artykułów, bądź notatek, Autor FORUM nie bierze odpowiedzialności za ich treść, jednakże zawsze są  zamieszczane dane osobowe Autora tekstu bądź dane źródłowe tekstu.

Wszelkie uwagi i propozycje tematyczne dotyczące FORU­M proszę przesyłać do mnie E-mailem ( patrz niżej ), lub wpisać swój komentarz ­na podstronie Księga.



Szukaj

Loading

Kontakt

chrisfugiel [at] hotmail.com

Imię i Nazwisko

E-mail

Treść

BELOW CHOOSE THE LANGUAGE TO TRANSLATE THE FORUM PAGES TO ANY OF 22 OTHER LANGUAGES !


Pogoda Kraków
© meteogroup.pl

Cena_Akcji­

­PGNIG notowania

logo_PGNIG

Money.pl - wiadomoci, notowania, gieda, kursy walut
NBP 2012-02-03
USD 3,1848 -0,33%
EUR 4,1932 -0,15%
CHF 3,4784 -0,22%
GBP 5,0469 -0,24%
­

NIE_GASCIE_PLOMIENIA_NADZIEI­

Fugiel_animation­­­­

BHP_w_Gornictwie

­

SPE.Poland_web­­­

Rat

 

zrok-krok3_1
Jun 27, 2009

Fragmenty wystąpienia profesora Andrzeja Maneckiego z okazji jego 50-lecia pracy naukowej na AGH

Autor: Prof. dr hab. Andrzej Manecki - AGH

AGH_logo

Panowie Rektorzy, Panie i Panowie Dziekani, Szanowni Państwo,

Mija pięćdziesiąt lat mojej przygody z nauką i dydaktyką, której początki związane są jeszcze z okresem studiów tu w agh_herbAGH. Wtedy to na drugim roku napisaliśmy z Rafałem Unrugiem, późniejszym profesorem UJ, ostatni jak sądzę w dziejach tej Uczelni studencki skrypt.

Był to skrypt z Paleontologii wg wykładów prof. Franciszka Biedy. Skrypt miał kilka wznowień. Sprzedawał się jak ciepłe bułeczki (zwłaszcza tuż przed trudnym egzaminem z tego przedmiotu). Nigdy przedtem i nigdy potem nie miałem tak wysokich i nieopodatkowanych dochodów, których część niestety rozpuściła się w grzanym miodzie pitnym w sławnej miodosytni "Pod Krzyżykiem" na krakowskim Rynku.

Jeszcze na studiach współtworzyłem na Wydziale studencki ruch naukowy - to było też 50 lat temu. I to są te moje początki półwiekowej przygody z dydaktyką i nauką.

A teraz będzie o szczęściu.

Miałem szczęście urodzić się w starym Krakowie, zaczarowanym w wierszach Gałczyńskiego. Miałem szczęście przeżyć straszną okupację hitlerowską, której niemy film widziany wtedy oczami dziecka ukazuje mi się niekiedy we snach. Szczęściem też moim było, że nauki pobierałem w prastarym liceum im. B. Nowodworskiego, a większość moich kolegów poświęciła się nauce i sztuce.

Z pełną świadomością wybrałem nauki przyrodnicze w uczelni technicznej w AGH na Wydziale wówczas Geologiczno-Poszukiwawczym. Miałem świadomość, że w AGH wiedzę można przekładać na praktykę. I znowu uśmiechnęło się szczęście, bowiem w tych tak trudnych stalinowskich czasach spotkałem na studiach grono wspaniałych koleżanek i kolegów, których drogi dojścia do AGH były zawiłe, splątane wojennymi losami, wiodły niekiedy przez syberyjskie bezdroża, lub gruzy tragicznego Powstania Warszawskiego.

Panowie Rektorzy, Panie Dziekanie.

Wszyscy absolwenci mojego Roku podjęli pracę w zawodzie, pełniąc wysokie i odpowiedzialne stanowiska. Rocznik ten dał Nauce Polskiej ośmiu profesorów i docentów w tym dwóch Dziekanów tego Wydziału.

Moim nieustannie uroczym Koleżankom i posrebrzonym na skroniach Kolegom składam podziękowania i pozdrowienia na ręce profesor Barbary Kwiecińskiej, przewodniczącej naszego Klubu Seniorów i Seniorit (!) Wychowanków AGH.

Po studiach pozostałem wierny mineralogii. Z tą wiernością dla mineralogii było różnie, miałem bowiem chwile słabości i zdradzałem ją dla ekologii. Mineralogia to piękna nauka, poświęciłem jej większość swojego życia naukowego.

Prażyłem się w tyglach dwóch mistrzów, o skrajnie różnych temperamentach - byli to profesorowie naszej wówczas Katedry: Julian Tokarski i Andrzej Bolewski, z którymi do końca ich pracowitego życia współdziałałem i utrzymywałem dobre stosunki, co nie zawsze jest typowe dla naszego środowiska.

Obecnym tu Koleżankom i Kolegom, życzę by w Zakładzie naszym, który liczy sobie tyle lat ile ma nasza Uczelnia, nadal panował klimat rodzinny, a podstawowym kryterium oceny była praca i jej wyniki. Życzenia te składam na ręce mojego następcy - profesora Tadeusza Ratajczaka.

Na przestrzeni tych wielu lat pracy w Katedrze i Zakładzie miałem szczęście do utalentowanych doktorów: Janusz Dominik jest profesorem i dyrektorem Instytutu Forela w Uniwersytecie w Genewie, a Bogna Dominik uprawia kosmomineralogię też w Szwajcarii.

Andrzej Skowroński kończy podręcznik z geochemii poszukiwawczej, Wanda Wilczyńska-Michalik rozwija aeromineralogię, Marzena Schejbal-Chwastek bada kancerogenny azbest i jest senatorem ale na szczęście w Senacie AGH, Mariola Marszałek ratuje zabytki krakowskiej architektury, a Jan Tarkowski uprawia geochemię i toksykologię środowiska. Jurek Czerny, rozwija mineralogię i petrologię polarną, zeolitowo-glaukonitowy Wojtek Franus jest zalążkiem nowoczesnej mineralogii w Lublinie, a najmłodszy 2-miesięczny osesek Tomek Bajda rozwija mineralogię gleb. Na patelni smażą się następni moi doktoranci: Magda Żmudzka bada zmiany w krzemianowej materii planetoid, Marek Łodziński, Primus Inter Pares AGH i Krakowa, bada strukturę beryli, a najmłodszy Jarek Majka, uczestnik dwóch Wypraw Polarnych AGH, zajmuje się termo- i barometrią skał Spitsbergenu.

Starsi moi doktorzy już przewyższają mnie naukowo, a młodzi próbują, w porywach nawet się to im udaje. I na tym polega postęp w nauce. Macie być lepsi od swojego opiekuna / promotora pod warunkiem, że się wam w głowie nie przewróci z tego powodu i o tym często im przypominam.

Na sali są pracownicy Zakładu Sozologii Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN, którymi przez kilka lat kierowałem, ale raczej była to partnerska współpraca, a jej końcowym efektem są dwie monografie w tym jedna wielka 3-tomowa o zrównoważonym rozwoju Karpat. Serdecznie wam dziękuję za tą współpracę i namawiam do jej kontynuacji.

Nie bez wzruszenia patrzę na grupkę starszych i najmłodszych moich polarników w tym trzy młode niedźwiedzice: Marzenę, Beatę i Katarzynę. Wśród starszych są i tacy, którzy mają dwie daty urodzenia. Ta druga data to dzień katastrofy śmigłowca w 1983 r. wiozącego naszą pierwszą rekonesansową ekspedycję. Śmigłowiec doszczętnie rozbił się w trakcie lądowania przy naszej bazie. Szczęściem od Boga wszyscy wyszli żywi; że wymienię obecnych tu dwóch Adamów: Kieresa i Piestrzyńskiego, Jerzego Kubiaka, Andrzeja Maksyma, Grzegorza Lipienia i mojego syna Macieja (jedynaka!). I znowu mieliśmy szczęście. Nie sposób wymienić wszystkich uczestników naszych Wypraw, wspomnę jeszcze pełnego pasji i wiedzy Jurka Czernego. Wam zawdzięczam, że nadal rozwijamy, tam pod biegunem, badania geologiczne.

Spitsbergen to najpiękniejszy epizod mojego zawodowego życia. Liczne ekspedycje w tym trzy z moim udziałem. To białe krajobrazy, turkusowe góry lodowe. Wspomagał nas tam swoim doświadczeniem niezapomniany profesor Stanisław Siedlecki, który odszedł na wieczne zimowanie.

A u początków wypraw spotkaliśmy się z przychylnością i pomocą profesora Krzysztofa Birkenmajera, absolwenta UJ i naszej AGH, który jest dziś z nami w Auli.

Pokłosiem naszych prac i badań jest m.in. anglojęzyczna mapa geologiczna Ziemi Wedel-Jarlsberga na Spitsbergenie. I kolorowe wspomnienia: wielogodzinne wędrówki po lodowcach, slalomy łodzią motorową między górami lodowymi, herbatki "z prądem", chleb i podpłomyki wypiekane przez prof. Jacka Rajchla. A na tam moje pytanie: Chłopcy czy jest wrzątek??, zawsze odpowiadali: Jest ale zimny! Wspomnienia, wspomnienia. Czas by to opisać.

Są na sali członkowie Polskiego Klubu Ekologicznego - to kombatanci walk o czyste niebo nad Krakowem, Ci z którymi miałem tą wielką satysfakcję przyczynić się m.in. do zamknięcia Huty Aluminium w Skawinie.

Jest też na sali moja kochana rodzina: żona Halinka i synowa Łucja, One stanowią w domu czwarty wymiar bo reprezentują wymiar sprawiedliwości, jest zamerykanizowny geochemik polarny, pracownik AGH - syn Maciej, wnuczka Monika, która komputerowo pomaga mi przy końcowej redakcji Encyklopedii Minerałów i najmłodszy wnuczek Mareczek do niedawna Indianin (hawgh Marek!). Do niedawna - bowiem od tygodnia w naszym domu nastąpiły zmiany: Marek to Zorro, a ja niestety jestem Garsija. Tu nie miałem szczęścia i nie miałem wyboru. Jest też i mój młodszy brat Leszek, architekt, autor projektu zbudowanego ostatnio gmachu Wydziału Elektrycznego AGH. Mojej rodzinie wiele zawdzięczam.

Panom Rektorom, Panu Dziekanowi mojego Wydziału, Kierownikowi Zakładu Mineralogii, Petrografii i Geochemii oraz wszystkim i tu obecnym i tym, którzy z kraju i z za granicy przekazali mi słowa sympatii - serdecznie dziękuję. Dziękuję za medal im. Karola Bohdanowicza, portret i piękne kwiaty.

Manecki



back