Krzysztof Fugiel
Niedziela, 5 Lutego 2012 roku. Dzisiaj są imieniny: Agaty, Filipa, Justyniana
Flash Player

­­

7 Cudownych Ocaleń podpułkownika Woj­ska Polskiego w stanie spoczy­nku Antoniego Fugla.

Więcej na ­

youtube_logo

 

 

 

 

 

 

See my online CV at Oil and Gas People

 

View Krzysztof Fugiel's profile on LinkedIn

Mahatma_Ganghi

 

 

 

 

 

 

 

Herb_Pobog

 

 
 
 

 

 

 Fugiel

 

 

 

 

 

 


BIK200x200_B

Marszałek Józef Piłsudski - Cytat Dnia


Gadgets powered by Google

katalog stron internetowych­

­

Drilling_Rig

Witam  na FORUM  KRZYSZTOFA A. FUGLA. W FORUM są następujące tematy które poruszam:

Współczesny Przemysł Naftowy
Health, Safety, Envinroment
Historia Nafty
O Świecie
Nie tylko Szkiełko i Oko
O Krakowie­
Foto

Zamieszczane tu materiały są prywatnymi tekstami i opiniami Autora FORUM z którymi można się nie zgadzać, jednakże Autor uważa je za swoje i niezmienne, aż do czasu poznania nowych faktów.

W przypadku innych artykułów, bądź notatek, Autor FORUM nie bierze odpowiedzialności za ich treść, jednakże zawsze są  zamieszczane dane osobowe Autora tekstu bądź dane źródłowe tekstu.

Wszelkie uwagi i propozycje tematyczne dotyczące FORU­M proszę przesyłać do mnie E-mailem ( patrz niżej ), lub wpisać swój komentarz ­na podstronie Księga.



Szukaj

Loading

Kontakt

chrisfugiel [at] hotmail.com

Imię i Nazwisko

E-mail

Treść

BELOW CHOOSE THE LANGUAGE TO TRANSLATE THE FORUM PAGES TO ANY OF 22 OTHER LANGUAGES !


Pogoda Kraków
© meteogroup.pl

Cena_Akcji­

­PGNIG notowania

logo_PGNIG

Money.pl - wiadomoci, notowania, gieda, kursy walut
NBP 2012-02-03
USD 3,1848 -0,33%
EUR 4,1932 -0,15%
CHF 3,4784 -0,22%
GBP 5,0469 -0,24%
­

NIE_GASCIE_PLOMIENIA_NADZIEI­

Fugiel_animation­­­­

BHP_w_Gornictwie

­

SPE.Poland_web­­­

Rat

 

zrok-krok3_1
Nov 8, 2011

Nord Stream: Nord Stream gospodarczym i politycznym sukcesem Rosji - Europoseł Marcinkiewicz: Nord Stream nie mógł zostać zablokowany - Prezes IGG: nie demonizowałbym otwarcia Nord Streamu - Zagłębie

NORTH STREAM



nord_stream_map­




07.11.2011r. 13:07

Nord Stream gospodarczym i politycznym sukcesem Rosji

Uruchomienie pierwszej nitki Gazociągu Północnego (Nord Stream) to gospodarczy i polityczny sukces dla Rosji - ocenił w rozmowie z PAP ekspert Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej Stefan Meister.


"Gazprom zdołał zrealizować inwestycję pomimo protestów w niektórych krajach UE, jak Polska czy Szwecja. Rosyjski monopolista potwierdził, a nawet wzmocnił tym samym swoją pozycję najważniejszego dostawcy gazu do Unii Europejskiej. Uruchomienie gazociągu Nord Stream to także prestiżowe zwycięstwo dla Rosji" - powiedział Meister.

Zdaniem eksperta Nord Stream zwiększy bezpieczeństwo energetyczne Europy. "Każdy nowy gazociąg - niezależnie od tego, przez kogo jest budowany - zwiększa bezpieczeństwo dostaw. Pojawia się jednak pytanie, jak bardzo wzrośnie uzależnienie od jednego, rosyjskiego dostawcy i jakie konsekwencje polityczne pociągnie to za sobą? Czy Rosja nie zechce wywierać presji na UE, grożąc zakręceniem kurków z gazem?" - zauważył ekspert. Obecnie rosyjski surowiec pokrywa 25 proc. zapotrzebowania na gaz w krajach UE.

Zdaniem Meistera ważniejszym problemem, niż mocniejsza pozycja Gazpromu jako dostawcy surowca do UE, wydaje się jednak niedostatecznie rozwinięta sieć interkonektorów pomiędzy krajami Wspólnoty, która pozwoliłaby lepiej reagować w sytuacjach kryzysu energetycznego. Meister wskazał też, że Rosja zawsze była wiarygodnym dostawcą surowca do UE - z jednym wyjątkiem w 2009 r., kiedy doszło do przestojów w przesyle gazu wskutek sporu Gazpromu z Ukrainą. "Rosja także jest bardzo uzależniona od eksportu gazu do Europy - bardziej niż Europa od rosyjskiego surowca. 70 procent rosyjskiego budżetu finansowane jest przez eksport surowców energetycznych, a rynek europejski jest odbiorcą 80 proc. tego eksportu. Zależność Rosji od rynku europejskiego będzie rosła" - powiedział.

We wtorek w Lubminie w północno-wschodnich Niemczech Gazociąg Północny zostanie oddany do użytku. W uroczystości z tej okazji wezmą udział niemiecka kanclerz Angela Merkel, prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, a także premierzy Francji Francois Fillon i Holandii Mark Rutte.

Łączącą Rosję z Niemcami podmorską magistralę o długości 1224 km mają docelowo tworzyć dwie nitki o przepustowości po 27,5 mld metrów sześciennych surowca łącznie. Druga nitka zostanie oddana do użytku pod koniec 2012 r.
PAP



Europoseł Marcinkiewicz: Nord Stream nie mógł zostać zablokowany

wnp (DM) - 08-11-2011 09:06
- Uruchomiony dzisiaj gazociąg Nord Stream to z pewnością dobra wiadomość dla 27 mln europejskich odbiorców gazu. Połączenie pomijające kraje, które nie są w strukturach Unii Europejskiej daje gwarancje bezpieczeństwa dostaw ? uważa eurodeputowany PO Marcinkiewicz_BogdanBogdan Marcinkiewicz.
- Biegnący po dnie Morza Bałtyckiego gazociąg Nord Stream stanowi najbardziej bezpośrednie połączenie między olbrzymimi rezerwami gazu ziemnego w Rosji a rynkami energetycznymi Unii Europejskiej. W 2006 roku Rada Unii Europejskiej i Parlament Europejski przyznały gazociągowi Nord Stream status "projektu leżącego w interesie Europy". Taki status nadaje się inwestycjom, które wzmacniają rynek i zapewniają zabezpieczenie dostaw surowców ? podkreśla nasz rozmówca.

Jak podkreśla: choć gazociąg od samego początku wzbudza w Polsce kontrowersje ze względu na pominięcie oczywistych interesów Polski, jako kraju tranzytowego, jako projekt priorytetowy dla UE nie mógł zostać przez nikogo zablokowany. - Firmy finansujące tego typu przedsięwzięcia szukają możliwości ograniczenia kosztów. Wiadomo było, że prędzej czy później wykorzystają możliwości ominięcia Polski ? konkluduje Marcinkiewcz.

Ważną kwestią jest sprawa reeksportu gazu. - Gazprom nie zgadzał się na przesyłanie paliwa do krajów trzecich np. Polski w przypadku niedoborów paliwa płynącego innymi nitkami. W sprawę zaangażował się Parlament Europejski. Rozwiązaniem ma być opracowane dwa lata temu "rozporządzenie gazowe" - dodaje Marcinkiewicz.

- Rozporządzenie jest swego rodzaju narzędziem na wypadek problemów z dostawami poprzez Ukrainę i Białoruś. Dlatego tak ważne są interkonektory łączące Polskę z sąsiadami. Czy uważam, że zostaliśmy odstawieni na boczny tor? Uważam, że nie ma sensu rozpaczać nad rozlanym mlekiem. Gazociąg powstał, gaz płynie. Musimy patrzeć w przyszłość. Nie wolno popełniać podobnych błędów w przyszłości - podsumowuje Marcinkiewicz.

Czytaj także: Prezes Izby Gospodarczej Gazownictwa o otwarciu Nord Streamu
Nord Stream odbierze Polsce status kraju tranzytowego
Europoseł Marcinkiewicz: Nord Stream nie mógł zostać zablokowany



Prezes IGG: nie demonizowałbym otwarcia Nord Streamu

wnp(Dariusz Malinowski) - 08-11-2011 05:33

fot. PTWP (Piotr Waniorek)

- Uruchomienie gazociągu nawet o dużej przepustowości nie wpłynie na ceny. One są ustalane w oparciu o inne kryteria. Gazociąg północny to jeszcze jedna droga dostaw surowca - mówi portalowi wnp.pl Mirosław Dobrut, prezes Izby Gospodarczej Gazownictwa.
We wtorek, 8 listopada, zostanie uroczyście otwarty gazociąg Nord Stream. W uroczystości na wybrzeżu Bałtyku wezmą udział kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew oraz premierzy Francji i Holandii. Firmy z tych krajów są akcjonariuszami gazociągu. Czytaj więcej: 8 listopada oficjalne otwarcie Nord Streamu

Faktycznie jednak pełnię zdolności przesyłowych gazociąg uzyska dopiero w drugiej połowie 2012 roku. O znaczeniu gazociągu mówi prezes Izby Gospodarczej Gazownictwa Mirosław Dobrut.

Jakie ma znaczenie Nord Stream?

- To w najważniejszym wymiarze nowa droga dostaw rosyjskiego gazu do Europy. Po uruchomieniu obu nitek, rocznie gazociągiem będzie można przesłać do 55 mld m3 gazu. Poprzez sieć niemiecka gaz będzie mógł trafić do wielu krajów zachodniej części UE. Wykorzystanym do dystrybucji może być także gazociąg OPAL (stanowi wschodnią odnogę przedłużenia lądowego Nord Streamu) wówczas surowiec trafi także do Czech i ewentualnie w przyszłości dalej na południe.

Jak otwarcie Nord Streamu może wpłynąć na ceny gazu?

- Ceny surowca są ustalane w oparciu o pewne formuły. Uruchomienie gazociągu nawet o dużej przepustowości nie wpłynie na ceny. One są ustalane w oparciu o inne kryteria. Gazociąg północny to jeszcze jedna droga dostaw surowca .

Czy nie jest jednak poważną konkurencją dla naszego gazociągu jamalskiego?

- Nie, bo w perspektywie długoterminowej zużycie gazu będzie w UE rosło. Jakoś surowiec trzeba dostarczyć. Nasz gazociąg doskonale do tego się nadaje.

Ale być może nie będzie m.in. z powodu Nord Streamu drugiej nitki?

- Nigdy nie pojawiły się słowa o definitywnym ?niebudowaniu? drugiej nitki. Może się okazać, że druga nitka gazociągu jamalskiego jeszcze powstanie. To jednak będzie zależało od wielu czynników. Do najważniejszych będzie zależało, czy potrzebne są dalsze moce przesyłowe.

Nie żal jednak, że Nord Stream omija Polskę?

- Cóż kiedyś podjęto taką decyzję polityczną. Teraz tego nie zmienimy. Musimy sobie z tym radzić.

Czytaj także: Nord Stream odbierze Polsce status kraju tranzytowego
Europoseł Marcinkiewicz: Nord Stream nie mógł zostać zablokowany




Zagłębienie Nord Streamu technicznie możliwe

pap__logo - 07-11-2011 21:35

Obniżenie głębokości przebiegu Gazociągu Północnego już po rozpoczęciu jego eksploatacji będzie technicznie możliwe, jeżeli w przyszłości zajdzie taka konieczność - powiedział w poniedziałek w Berlinie dyrektor konsorcjum Nord Stream ds. technicznych Dirk von Ameln.

"Trasę gazociągu będzie można obniżyć, gazociąg będzie można położyć głębiej. Są różne techniczne możliwości przeprowadzenia takiej operacji i były one już stosowane" - zapewnił przedstawiciel konsorcjum, pytany o zastrzeżenia zarządu polskich portów w Szczecinie i Świnoujściu, dotyczące głębokości ułożenia Gazociągu Północnego na odcinku, w którym krzyżuje się on z torem podejściowym do portu w Świnoujściu.

Von Ameln zastrzegł też, że w chwili obecnej nie ma potrzeby dodatkowego zagłębienia rurociągu. "Gazociąg nikogo nie ogranicza i w niczym nie przeszkadza - powiedział. - Jeżeli to się zasadniczo zmieni, wówczas będzie trzeba zdecydować, jakie są przyczyny takiej sytuacji i co należy zrobić".

Przebiegający po dnie Bałtyku gazociąg Nord Stream zostanie uroczyście uruchomiony we wtorek w Lubminie na północnym wschodzie Niemiec. Strona polska obawia się, że obecne ułożenie rury na głębokości 17,5 metra na odcinku, w którym krzyżuje się on z północnym torem podejściowym do portu w Świnoujściu, uniemożliwi dostęp statkom o zanurzeniu powyżej 13,5 metra - w tym zbiornikowcom z gazem, które mają obsługiwać planowany polski terminal LNG.

Dlatego Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście domagał się dodatkowego zagłębienia trasy gazociągu jeszcze przed rozpoczęciem jego eksploatacji, na co inwestor się nie zgodził.

Wiosną tego roku kanclerz Niemiec Angela Merkel zapewniła, że jeśli w przyszłości konieczne byłoby pogłębienie dostępu do portu w Świnoujściu, głębokość przebiegu gazociągu zostanie zmieniona.

Jak zaznaczył von Ameln, początkowo pierwsza uruchomiona nitka rurociągu pracować będzie z jedną trzecią swej maksymalnej wydajności, która wynosi 27,5 mld metrów sześciennych gazu rocznie. "Oczekujemy, że to szybko wzrośnie. Jest sprawą Gazpromu, jak będzie wykorzystywał stojącą do jego dyspozycji instalację" - powiedział.

Według von Amelna, druga nitka powinna zostać uruchomiona pod koniec 2012 roku, a w najwyżej dwa lata później osiągnięta zostanie pełna przepustowość obu nitek, wynosząca 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

Materiał z portalu www.wnp.pl. - Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2011






8 listopada oficjalne otwarcie Nord Streamu

(DM) - 03-11-2011 12:56

W najbliższy wtorek, 8 listopada zostanie uroczyście otwarty gazociąg Nord Stream. Faktycznie jednak pełnię zdolności przesyłowych gazociąg uzyska dopiero w drugiej połowie 2012 roku.

W uroczystości na wybrzeżu Bałtyku wezmą udział kanclerz Niemiec Merkel_Angela_1Angela Merkel, prezydent Rosji MiedwiediewDmitrij Miedwiediew oraz premierzy Francji i Holandii. Firmy z tych krajów są akcjonariuszami gazociągu.

Nord Stream to dwunitkowy gazociąg przebiegający po dnie Bałtyku i łączący bezpośrednio Rosję z Niemcami. Długość Nord Streamu to 1224 km. Na razie ukończona została w całości jedna nitka. Prace nad druga przebiegają, a do ich zakończenia pozostało jeszcze 421 km.

Docelowo gazociągiem będzie można przesłać do 55 mld m3 gazu rocznie. Jak twierdzą Rosjanie Nord Stream będzie wykorzystywany minimum przez pół wieku.

Budowie Nord Streamu towarzyszyły i wciąż towarzyszyły kontrowersje. Po pierwsze to ogromne koszta inwestycji ? oszacowane obecnie na 7,4 mld euro. Budowa gazociągu po lądzie byłaby kilkakrotnie tańsza. Aby sfinansować budowę akcjonariusze zaciągnęli pożyczkę w 26 bankach na łączną kwotę 70 proc. wartości budowy. Pozostałe 30 proc. wyłożyły spółki będące właścicielem rury.

Jednak największe kontrowersje wokół rury budzą kwestie możliwego nacisku gazowego na kraje które gazociąg omija. Z najnowszej historii wiadomo, że Rosjanie nie cofną się przed wstrzymaniem dostaw gazu by wywrzeć presję na kontrahentów. Nord Stream umożliwia im to zabezpieczając dostawy surowca do Europy Zachodniej.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. ? Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2011




Szef Gazpromu: Pierwszy gaz przez Nord Stream popłynie 8 listopada

pap__logo- 03-10-2011 12:35

Gazociąg Północny (Nord Stream), który przez Morze Bałtyckie bezpośrednio łączy Rosję z Niemcami, zostanie oddany do użytku 8 listopada - ogłosił w poniedziałek prezes Gazpromu Aleksiej Miller podczas spotkania z premierem Władimirem Putinem.

"Budowa pierwszej nitki została zakończona. Trwają przygotowania do jej uruchomienia. Rura wypełniana jest gazem" - oświadczył Miller. "Mogę już podać dokładną datę oddania gazociągu do użytku. Nastąpi to 8 listopada 2011 roku" - dodał.

Szef Gazpromu przekazał także, iż koncern gotów jest rozważyć budowę - jak to ujął - dodatkowych nitek magistrali w wytyczonym korytarzu z uwzględnieniem wzrostu zapotrzebowania na gaz w Europie.

Na początku września, inicjując operację napełniania gazem Nord Streamu, Putin informował już, że oficjalne uruchomienie gazociągu nastąpi w listopadzie na terytorium Niemiec i że w uroczystości tej weźmie udział prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Budowa liczącego 1224 km morskiego odcinka Nord Stream ruszyła 9 kwietnia 2010 roku. W sierpniu został on połączony z sieciami przesyłu gazu w Niemczech i Rosji. Do pierwszej z tych sieci bałtycką magistralę podłączono przez gazociąg OPAL, a symboliczny spaw wykonano w miejscowości Lubmin koło Greifswaldu, w pobliżu granicy z Polską. Wcześniej w zatoce Portowaja koło Wyborga bałtycką magistralę połączono z gazociągiem biegnącym z tego miasta do odległego o 900 km Griazowca.

Nord Stream będą tworzyć dwie nitki o przepustowości po 27,5 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Budowa drugiej nitki już się rozpoczęła. Jak dotąd ułożono 640 km. Do użytku ma być oddana w końcu 2012 roku.

W lipcu premier Rosji nie wykluczył zbudowania trzeciej nitki Nord Stream. Gazprom potwierdził wówczas, że jest to rozważane, jednak nie ujawnił żadnych szczegółów.

Gazociąg Północny zaczyna się od tłoczni Portowaja koło Wyborga, a kończy w okolicach Greifswaldu. Rura przebiega przez wody terytorialne bądź wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec.

Początkowo źródłem gazu dla Nord Streamu będzie złoże Jużno-Russkoje, na Syberii Zachodniej. Później gazociągiem ma być tłoczony surowiec z gigantycznego złoża Sztokman (ponad 3,6 bln metrów sześciennych) na Morzu Barentsa.

Gazociąg OPAL (Ostsee-Pipeline-Anbindungs-Leitung) jest wspólnym projektem dwóch niemieckich koncernów: Wingas (80 proc.) i E.ON Ruhrgas (20 proc.). Rurę oddano do użytku w lipcu. Liczy 470 km i biegnie wzdłuż granicy z Polską do granicy z Czechami, gdzie łączy się z systemem przesyłu gazu tego kraju. W ten sposób gaz z Nord Stream można będzie również dostarczać do Czech, a stamtąd - do Polski i na Słowację.

Gazprom podpisał już kontrakty na dostawy surowca z Gazociągu Północnego dla odbiorców w Niemczech, Danii, Holandii, Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii.

Materiał z portalu www.wnp.pl. - Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2011






04.05.2011r. 18:49

W czwartek zakończenie budowy gazociągu Nord Stream

Budowa pierwszej nitki gazociągu Nord Stream przez Bałtyk z Rosji do Niemiec zakończy się już w czwartek, dziesięć dni wcześniej, niż zapowiadał premier Rosji Władimir Putin.

- W ciągu 24 godzin zakończymy układanie pierwszej nitki gazociągu - powiedział w środę dyr. Ruurd Hoekstra z Nord Streamu cytowany przez agencję Reuters. Dodał, że potem trzeba będzie przeprowadzić testy mierzącej ponad 1,2 tys. km rury, oczyścić ją i osuszyć. Następnie przez cztery tygodnie rura będzie napełniana gazem technologicznym, a do eksploatacji zostanie oddana w październiku.




cire_logo

27.04.2011r. 05:23

Putin: Budowa Nord Stream zakończy się 15 maja

- Morska część gazociągu zostanie zakończona 15 maja i dzięki Bogu nie było żadnych problemów, ani z zatopionymi kiedyś na dnie Bałtyku zapasami broni, ani ze względów ekologicznych. Wszystko jest w najlepszym porządku. W lipcu gazociąg zostanie napełniony gazem technologicznym, a w październiku, listopadzie zaczną się dostawy do naszych odbiorców w Europie - powiedział Putin w Kopenhadze, cytowany na stronie internetowej rządu Rosji.

Wczoraj Nord Stream poinformowało, że ułożono już 97 proc., czyli 1187 km pierwszej nitki gazociągu. Budowa drugiej nitki zacznie się w maju i potrwa mniej więcej rok. Każda z tych rur ma przesyłać po 27 mld m sześc. gazu rocznie.

qub Wyborcza.biz




Nord Stream kupił niemieckich ekologów za 10 mln euro

Gayeta_wyborcza- 06-04-2011 09:26

Szefowie niemieckich organizacji ekologicznych, którzy głośno protestowali przeciw gazociągowi Nord Stream z Rosji, właśnie objęli posady w kierownictwie sponsorowanej przez Nord Stream ekofundacji.

Pod koniec zeszłego tygodnia w Niemczech powstała Fundacja Ochrony Przyrody Niemieckiego Bałtyku. Założyły ją władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego, niemieckie organizacje ekologiczne WWF Deutschland, BUND ("Przyjaciele Ziemi") i NABU (Związek na rzecz Ochrony Przyrody i Bioróżnorodności) oraz Nord Stream - kontrolowane przez Gazprom konsorcjum, które układa na dnie Bałtyku gazociąg z Rosji do Niemiec.

I to Nord Stream jest jedynym sponsorem fundacji. Wyłożył 5 mln euro na kapitał zakładowy fundacji i dorzucił kolejne 5 mln euro na programy badawcze.

O takiej fortunie inni niemieccy ekolodzy mogą tylko marzyć. Dla porównania, inna fundacja ekologiczna założona przez tę samą Meklemburgię-Pomorze Przednie ma kapitał zakładowy w wysokości 1,2 mln euro, a na jej podtrzymanie władze tego landu wydają 200 tys. euro rocznie.

Prezesem "gazpromowej" fundacji został szef WWF Deutschland Jochen Lamp, a jego zastępczynią - szefowa BUND Corinna Cwielag. Przedstawiciele trzech organizacji ekologicznych wejdą do rady fundacji, a jej szefem będzie przedstawiciel Nord Stream. Gazprom zapewnia, że kierownictwo fundacji ma pracować honorowo.

WWF i BUND jeszcze niedawno były najgłośniejszymi w Niemczech przeciwnikami gazociągu przez Bałtyk - bo inwestycja zagraża środowisku. Jochen Lamp opowiadał o tych zagrożeniach także w Warszawie na konferencji w 2007 r. A na początku zeszłego roku niemiecki oddział WWF i BUND zaskarżyły do sądu zezwolenie na układanie rury na niemieckich wodach terytorialnych. Po paru tygodniach obie organizacje wycofały się z tego protestu, gdy Nord Stream obiecał pieniądze na ochronę środowiska Bałtyku.

Powołanie fundacji wywołało też niesnaski polityczne. Przedstawiciele Zielonych we władzach Meklemburgii żalili się, że kierujący landem Erwin Sellering z SPD do reprezentowania Meklemburgii w kierownictwie fundacji wyznaczył dwóch partyjnych kolegów.

Materiał z portalu www.wnp.pl. - Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2011





cire_logo

07.03.2011r. 15:50

Żadne protesty nie mogły powstrzymać budowy Gazociągu Północnego

Żadne protesty nie mogły powstrzymać budowy Gazociągu Północnego. Rosja wykorzystała wszystkie siły: pieniądze, służby specjalne i politykę - wynika z dokumentów WikiLeaks cytowanych w poniedziałek przez szwedzki dziennik "Dagens Nyheter".

Największy szwedzki dziennik "Dagens Nyheter" opublikował, za portalem internetowym Wikileaks, ujawniającym tajne dokumenty, wypowiedzi amerykańskich dyplomatów, którzy analizowali przygotowania koncernu Nord Stream do realizacji Gazociągu Północnego.

Według nich nie było szans na powstrzymanie budowy gazociągu. Rosja celowo w 2009 roku zakręciła zawór gazociągu lądowego, aby pozyskać poparcie opinii publicznej do realizacji nowego projektu po dnie Morza Bałtyckiego. Jak pisze "Dagens Nyheter", do rozpracowania przeciwników nie zawahano się użyć oficerów wywiadu, a strategia działań PR miała wyeliminować oponentów.

Początkowo amerykańscy dyplomaci sądzili, że procedura związana z pozwoleniem na budowę gazociągu będzie trwać latami. Powoływano się na przykład szwedzko-duńskiego mostu nad cieśniną Sund, którego projekt czekał na zatwierdzenie około 10 lat. W przypadku Gazociągu Północnego szybko jednak okazało się, że jego budowa rozpocznie się bez większych przeszkód administracyjnych.

"Dagens Nyheter" cytuje za dokumentem z ambasady USA w Moskwie rosyjskiego dyplomatę Dmitrija Polanskiego, który w 2007 roku stwierdził, że "gazociąg zostanie zbudowany bez względu na głośne protesty, w szczególności Polski, Estonii oraz Szwecji". "Nie może być zatrzymany nawet przez jeden z dużych krajów UE, jak Polska" - mówił rosyjski dyplomata.

W 2008 roku ambasada USA w Moskwie potwierdza zaangażowanie rządu rosyjskiego w inwestycję. Stwierdza, że "prezes konsorcjum Mathias Warnig to były agent Stasi, który od dawna jest osobistym przyjacielem Władimira Putina". W tajnym raporcie ambasada amerykańska wspomina o sprytnych działaniach PR. Szefowie Nord Stream biorą udział w licznych seminariach, gdzie wśród przywódców innych krajów lobują na rzecz gazociągu, szukają odbiorców gazu, a także pozyskują poparcie niezależnych organizacji.

Amerykanie twierdzą, że sukces Nord Stream to odpowiedni dobór ludzi z polityczną przeszłością. Oprócz byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera na rzecz koncernu pracują m.in. były premier Finlandii Paavo Lipponen, była współpracowniczka szwedzkiego premiera Ulrica Schenstroem, a nawet była asystentka obecnego szwedzkiego ministra rolnictwa Tora Leifland Holmstroem. Jest ona dziś odpowiedzialna za PR gazociągu w Szwecji.

"Mądry dobór partnerów i beneficjentów sprawił, że projekt Nord Stream wydaje się być politycznie uzasadniony" - napisał ambasador USA w Moskwie.

PAP




pap__logo

MI: Polska wnioskuje o zagłębienie Gazociągu Północnego

PAP - 23-02-2011 19:49

Polska wnioskuje do strony niemieckiej o zagłębienie Gazociągu Północnego jeszcze przed rozpoczęciem jego eksploatacji - wynika z odpowiedzi ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka na interpelację posła PiS Zbigniewa Kozaka.

Interpelacja posła PiS Zbigniewa Kozaka dotyczyła ułożenia rurociągu w okolicach Świnoujścia.

Z odpowiedzi Grabarczyka, przesłanej w środę PAP, wynika, że maksymalne zanurzenie statków wchodzących do portu w Szczecinie wynosi 9,15 m. W związku z tym ułożenie Gazociągu Północnego nie będzie miało wpływu na ruch statków do portu w Szczecinie.

"Prowadzona rozbudowa portu w Świnoujściu (terminal LNG) nie zakłada możliwości zwiększenia zanurzenia statków obecnie mogących wpływać do portu w Świnoujściu (13,2 m). Gazowce obsługujące terminal LNG będą miały zanurzenie 12,5 m" - podkreślił szef resortu infrastruktury.

Minister wyjaśnił też, że Zarząd Morskich Portów Szczecin-Świnoujście (ZMPSiŚ), w przyjętej koncepcji rozwoju portu wewnętrznego w Świnoujściu do 2020 r., planuje w najbliższym czasie modernizację portu, która umożliwi przyjęcie statków o zanurzeniu 13,5 m i długości 300 m w pierwszym etapie. A docelowo - po modernizacji toru podejściowego - statków o zanurzeniu do 14,5 m.

Gazociąg Północny na przecięciu z północnym torem wodnym jest ułożony na głębokości 17,5 m; pozostaje, więc 16 m głębokości dostępnej dla żeglugi - poinformował Grabarczyk.

Szef MI zaznaczył, że "po interwencji polskiego rządu Nord Stream wykonał zagłębienie gazociągu na odcinku 23,6 km w obszarze morza terytorialnego Niemiec, na przecięciu z zachodnim torem wodnym do Świnoujścia". "Jest to spełnienie polskich oczekiwań w zakresie trasy zachodniej" - dodał.

"Polska wnioskuje do strony niemieckiej o zagłębienie Gazociągu Północnego jeszcze przed rozpoczęciem eksploatacji (napełnieniem gazem gazociągu) na długości 2,8 mili morskiej (5 km), co stanowi przedłużenie wykonanego już zagłębienia" - napisał szef MI.

Grabarczyk podkreślił, że jest powołana grupa robocza na szczeblu międzyresortowym ds. zagrożeń, wynikających z planowanej lokalizacji Gazociągu Północnego, a także są prowadzone konsultacje z ekspertami zewnętrznymi.

Według ministra, prowadzone inwestycje zwiększą możliwości przeładunkowe i konkurencyjność portów Szczecin-Świnoujście.

Budowa Gazociągu Północnego rozpoczęła się w kwietniu 2010 r. Mają go tworzyć dwie nitki o długości po 1220 km i przepustowości po 27,5 mld m sześc. surowca rocznie: eksploatacja pierwszego rurociągu rozpocznie się w 2011 r., a drugiego - w 2012 r. Gazociąg zaczyna się w tłoczni Portowaja koło Wyborga, a kończyć ma się w okolicach niemieckiego Greifswaldu, w pobliżu granicy z Polską. Dotychczas zbudowano już 900 km rury, 3/4 planowanej długości pierwszej nitki.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. ? Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2011




cire

14.02.2011r. 06:34

Czy Nord Stream rzeczywiście zagraża polskim portom?

Porty Szczecin-Świnoujście nie mają planów w których przeszkadzałby im Nord Stream. Zaznaczają jednak, że gazociąg będzie eksploatowany przez 40-50 lat a w tym czasie mogą się one pojawić. Wkrótce pojawić mają się jednak oficjalne plany pogłębienia toru wodnego do 2020 roku.

" Obecnie, ułożenie gazociągu Nord Stream nie zagraża portowi w Świnoujściu ani dostawom LNG "

mówi Wojciech Sobecki, rzecznik portów morskich Szczecin-Świnoujście - zagrożenie będzie wówczas, gdy port będzie się chciał rozwijać i przyjmować większe statki - dodaje. Jednak planów rozwoju, wymagającego pogłębienia toru wodnego z którym kolidowałby Nord Stream, porty Szczecin-Świnoujście na razie nie mają.

Perspektyw rozwoju portu, pod kątem przyjmowania statków o zanurzeniu 15 m (największym osiągalnym na Bałtyku), nie ma też w żadnych oficjalnych dokumentach, co jest koronnym argumentem Nord Streamu przeciwko realizacji polskich postulatów. ? Nie ma ich, bo na razie nie mamy takich planów. Mówimy o przyszłości. Będzie to zależało od zapotrzebowania rynku i naszych możliwości finansowych. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy może to nastąpić ? tłumaczy Wojciech Sobecki.

Ponieważ porty nie mają konkretnych planów przyjmowania statków o zanurzeniu 15 metrów, Urząd Morski w Szczecinie, który odpowiada za utrzymanie toru wodnego, nie ma planów jego pogłębiania. ? Głębokość toru wodnego powinna wynikać z potrzeb portów ? mówi Andrzej Borowiec, dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie. Borowiec dodaje jednak, że: ? Musimy wziąć pod uwagę, iż mało kto robi plany na 40-50 lat do przodu, a tyle wynosi okres eksploatacji tego gazociągu. Twierdzenia Niemców, że Szczecin i Świnoujście nie mają żadnych planów pogłębiania toru wodnego, jest argumentem mocno naciąganym. Chciałbym zobaczyć jakikolwiek port w Niemczech, który robi szczegółowe, techniczne plany infrastrukturalne na 40-50 lat do przodu.

Najprawdopodobniej porty Szczecin-Świnoujście zadowolą się zapewnieniami Nord Streamu, że gazociąg zostanie przesunięty, gdy tylko zajdzie taka potrzeba. Konsorcjum złożyło taką deklarację na berlińskim spotkaniu grupy roboczej 2 lutego. " Jeśli pokażą naszym ekspertom, że jest techniczna możliwość przesunięcia Nord Streamu w taki sposób, by umożliwić rozwój portów w Szczecinie i Świnoujściu, to będziemy uważali sprawę za zamkniętą " mówi rzecznik portów.

Braki oficjalnych perspektyw pogłębiania toru do 17 metrów chce tymczasem uzupełnić Urząd Morski w Szczecinie. " Dążymy do wpisania tej inwestycji w rządowej strategii do 2020 roku " ujawnia dyrektor Borowiec. Urząd w najbliższym czasie chce pogłębić tor północny, ale tylko do głębokości 14,5 metra, takie statki może bowiem przyjmować Świnoujście. Jeszcze w tym roku zostanie wszczęta procedura. Wartość tej inwestycji to ok. 50-60 mln zł. Wartość pogłębienia do 17 metrów to, jak mówi Andrzej Borowiec, koszt kilkuset milionów złotych. Kolejne kilkaset milionów kosztowałaby rozbudowa infrastruktury portowej i pogłębianie samego portu w Świnoujściu.

W tej chwili do Świnoujścia prowadzą dwa tory wodne. Jeden od zachodu, o głębokości 14,5 m i braku realnych możliwości pogłębiania oraz drugi - północny o głębokości 11-12 m ale większych perspektywach rozwoju. To właśnie o tor północny Polacy spierają się z niemiecko-rosyjskim konsorcjum. Chcą, by gazociąg był przesunięty tak, aby umożliwił pogłębienie tego toru do 17 metrów (głębokości pozwalającej na wpływanie do portu statków o zanurzeniu 15 metrów - maksymalnym dostępnym na Bałtyku).

W skład konsorcjum Nord Stream, które buduje rurociąg, wchodzą rosyjski Gazprom (51 proc. udziałów), niemieckie BASF i E.ON Ruhrgas (po 15,5 proc.), holenderskie Gasunie (9 proc.) i francuski GDF Suez (9 proc.). Pierwsza nitka gazociągu ma być oddana do użytku jeszcze w tym roku.

W przyszłym tygodniu, 22 lutego, odbędzie się w Szczecinie wysłuchanie publiczne w sprawie budowy gazociągu organizowane przez Parlament Europejski.

Bartłomiej Derski , CIRE.PL





Nord Stream i polskie porty o pogłębieniu Gazociągu Północnego

pap__logo - 03-02-2011 05:56

Pierwsze spotkanie grupy roboczej, powołanej w styczniu przez Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście oraz konsorcjum Nord Stream, odbyło się w środę w Berlinie. Grupa zajmuje się sporem o głębokość ułożenia Gazociągu Północnego.

W środę uzgodniono jedynie zakres tematów, który ma być przedmiotem kolejnych spotkań przedstawicieli polskich portów i Nord Streamu.

Jak powiedziała PAP przedstawicielka polskiego resortu infrastruktury w ambasadzie w Berlinie Danuta Dominiak-Woźniak, w trakcie kolejnych rozmów wyjaśniane będą aspekty techniczne dotyczące przyszłych rozwiązań, które umożliwią pogłębienie Gazociągu Północnego na odcinku przecinającym północny tor podejściowy do portu w Świnoujściu.

"Naszym celem jest uzyskanie 100-procentowej pewności, że w przyszłości statki o zanurzeniu 15 metrów będą mogły docierać do polskich portów" - powiedziała Dominiak-Woźniak. Według niej w kolejnych spotkaniach wspólnej grupy roboczej będą uczestniczyć eksperci obu stron.

Strona polska obawia się, że rurociąg, który ułożono w tym miejscu na głębokości 17,5 metra, uniemożliwi dostęp do Świnoujścia statkom o zanurzeniu powyżej 13,5 metra i zablokuje rozwój tego portu w przyszłości. Władze portów uważają, że najlepszym rozwiązaniem byłoby pogłębienie gazociągu już na obecnym etapie, zanim rozpocznie się jego eksploatacja, gdyż później będzie to technicznie bardzo trudne oraz kosztowne.

Nord Stream twierdzi jednak, że istnieją możliwości techniczne pogłębienia rurociągu w przyszłości. Obecnie nie ma zaś takiej potrzeby, bo do portu w Świnoujściu nie wpływają duże statki o zanurzeniu powyżej 13,5 metra. Konsorcjum wskazuje też, że problem stanowić może uzyskanie pozwolenia odpowiednich niemieckich władz na tak daleką ingerencję w środowisko naturalne Bałtyku.

Budowa Gazociągu Północnego rozpoczęła się w kwietniu 2010 r. Mają go tworzyć dwie nitki o długości po 1220 km i przepustowości po 27,5 mld m sześc. surowca rocznie: eksploatacja pierwszego rurociągu rozpocznie się w 2011 roku, a drugiego - w 2012 r. Gazociąg zaczyna się w tłoczni Portowaja koło Wyborga (obwód leningradzki), a kończyć ma się w okolicach niemieckiego Greifswaldu, w pobliżu granicy z Polską. Dotychczas zbudowano już 900 km rury, czyli trzy czwarte planowanej długości pierwszej nitki.

Materiał z portalu www.wnp.pl. - Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2011





KE: konsultacje społeczne w sprawie Nord Stream - wzorcowe

pap__logo - 25-01-2011 14:10

Zdaniem Komisji Europejskiej, konsultacje społeczne, jakie poprzedziły budowę gazociągu Nord Stream na dnie Bałtyku są "wzorcowe". Innego zdania byli europosłowie komisji petycji PE, którzy krytykowali Nord Stream za ignorowanie zastrzeżeń ekologów.

Ponadto eurodeputowani po raz kolejny skrytykowali we wtorek Komisję Europejską za to, że wbrew apelowi PE sprzed 2,5 roku nie przeprowadziła własnej oceny wpływu na środowisko Gazociągu Północnego (Nord Stream) z Rosji do Niemiec, którego budowa trwa na Bałtyku.

"Czy KE jest zadowolona z jakości raportu o wpływie na środowisko i jakości konsultacji społecznych, jakie przeprowadziła spółka?" - dociekała Lidia Geringer de Oedenberg (SLD) na posiedzeniu komisji petycji w Brukseli. Wymieniła przykłady organizacji, które nie dostały odpowiedzi od konsorcjum na zgłaszane zastrzeżenia. Podała także w wątpliwość prezentowane przez Nord Stream wyniki badań, według których gazociąg nie zagraża środowisku naturalnemu.

"Spółka ta finansuje badania i uniwersytety, które później przygotowują dla niej analizy" - powiedziała. Protestowała też przeciwko różnicom odszkodowań płaconych rybakom za zmianę miejsca połowów na skutek budowy. Według niej wynoszą one w Polsce 5 tys. euro, zaś w Szwecji nawet 30 tys. euro.

Jarosław Wałęsa (PO) podkreślił, że budowa gazociągu według obecnego projektu uniemożliwi rozwój portu w Świnoujściu tak, by mogły wpływać do niego statki o zanurzeniu większym niż 13,5 metra. "Pobliski Rostock jest w stanie przyjmować duże jednostki" - wskazał. Krytykował też niemieckie, powtarzane przez KE zapewniania o rozwiązaniu sprawy, nazywając to "próbami wyciszenia sprawy obietnicami, których spełnienie budzi wątpliwości".

"KE jest strażniczką traktatów UE, jest więc uprawniona do wszczęcia postępowania w sprawie ograniczenia swobodnego przepływu towarów i swobodnego świadczenia usług" - apelował.

"Nord Stream nie jest elementem dywersyfikacji na rynku gazu UE. Służy tylko i wyłącznie monopolizacji rynku Europy Środkowej. KE nie potrafiła i nie chce zrozumieć natury tej inwestycji we wszystkich jej aspektach" - ubolewał Konrad Szymański (PiS).

Posłanka Lena Kolarska-Bobińska (PO) dopytywała obecnego na posiedzeniu przedstawiciela KE: "Które analizy uznamy za bardziej wiarygodne? Czy jeśli będziecie monitorowali sytuację i okaże się, że jest zagrożenie dla środowiska, to KE podejmie decyzję o zamknięciu inwestycji?". Zapowiedziała zabiegi, by wykreślić Nord Stream z listy priorytetowych projektów energetycznych UE "m.in. dlatego, że nie przestrzega pewnych norm i wskazań UE".

Przedstawiciel KE zdecydowanie odparł na posiedzeniu zarzuty europosłów.

"KE od początku wyjaśniała, że nie ma kompetencji i nie ma roli instytucjonalnej do przeprowadzenia jakiejś niezależnej oceny wpływu inwestycji na środowisko" - powiedział. Tłumaczył, że w pełni zgodne z europejskim prawem jest przygotowanie i opłacenie takiej analizy przez inwestora.

"Wszystkie informacje udzielane przez inwestora są sprawdzane w ramach konsultacji publicznych oraz przez właściwe organy, które są odpowiedzialne za udzielanie pozwoleń. To pierwszy projekt, co do którego przeprowadzono tak szeroko zakrojone konsultacje publiczne: w krajach, PE, innych gremiach" - podkreślił.

Dodał, że w ich wyniku powstało wiele opasłych tomów dokumentów. "W oparciu o wszystkie informacje uważamy, że procedura jest wręcz przykładowa, jeśli chodzi o konsultacje publiczne i dobrze wróży na przyszłość. Jest to projekt flagowy - projekt, z którego korzystamy, żeby promować naszą filozofię związaną z podejściem środowiskowym" - powiedział.

Wtorkowa debata była pokłosiem krytycznego raportu o Nord Stream przyjętego w lipcu 2008 roku przytłaczającą większością głosów przez Parlament Europejski. Jego sprawozdawcą był ówczesny eurodeputowany PiS Marcin Libicki. Już wtedy PE ubolewał nad "marginalną rolą" odgrywaną w tym projekcie przez UE, w szczególności przez Komisję Europejską.

Materiał z portalu www.wnp.pl. - Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2011





cire

21.01.2011r. 13:40

Nord Stream i polskie porty powołują grupę roboczą

Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście oraz konsorcjum Nord Stream powołają wspólną grupę roboczą, która zajmie się sporem dotyczącym głębokości ułożenia Gazociągu Północnego - poinformowało w piątek konsorcjum.

"Celem grupy roboczej będzie uprzednie określenie parametrów  procesów, jakie będą wymagane do położenia gazociągu głębiej, jeśli Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście postanowi wprowadzić w życie konkretne plany pogłębienia nadbrzeży i północnego podejścia do portów Szczecin i Świnoujście" - informuje komunikat Nord Stream. Jak poinformował PAP prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście Jarosław Siergiej, grupa robocza ma rozpocząć prace już na początku lutego. O jej utworzeniu zdecydowano z inicjatywy władz polskich portów.

Powodem tej decyzji są obawy strony polskiej, że ułożenie Gazociągu Północnego na głębokości 17,5 metra na odcinku, w którym krzyżuje się on z północnym torem podejściowym do portu w Świnoujściu uniemożliwi dostęp statkom o zanurzeniu powyżej 13,5 metra i zablokuje rozwój tego portu w przyszłości.

PAP





Nord Stream podpisał umowę z dwoma organizacjami polskich rybaków

pap__logo - 14-01-2011 14:30, aktualizacja: 14-01-2011 19:28

- Budująca Gazociąg Północny po dnie Bałtyku spółka Nord Stream podpisała umowę z dwoma polskimi organizacjami rybackimi w sprawie wynagrodzenia m.in. za ograniczenia połowów w czasie budowy rurociągu - poinformowało w piątek konsorcjum.

Nord Stream podpisał umowy ze ZRMZrzeszeniem Rybaków Morskich - Organizacją Producentów oraz z Organizacją Producentów Rybnych Władysławowo sp. z o.o.

"Nord Stream prowadzi rozmowy ze wszystkimi rybakami w regionie Morza Bałtyckiego, z uwzględnieniem stosowanych przez nich praktyk połowowych" - czytamy w komunikacie. Spółka podkreśla, że jej polityka obejmuje "dobrowolne zwrócenie się do wszystkich organizacji rybackich i niezależnych rybaków w rejonie Morza Bałtyckiego w celu wynegocjowania umów".

Umowy te obejmują ustalenia dotyczące przekazywania informacji, a także wynagrodzenia z tytułu: ograniczeń połowów na etapie budowy rurociągu, zmiany ich modelu oraz "dodatkowych wysiłków związanych z prowadzeniem połowów w pobliżu przyszłych rurociągów Nord Stream".

"Nord Stream przekaże ustaloną łączną kwotę na rzecz polskich organizacji rybackich, która będzie w całości pozostawać do ich dyspozycji. Zostanie ona przeznaczona na wypłatę jednorazowego wynagrodzenia na rzecz wszelkich polskich rybaków morskich zwyczajowo prowadzących połowy w pobliżu rurociągu oraz udzielanie rybakom wszelkich istotnych informacji dotyczących tego projektu" - zapowiedział Nord Stream.

Dyrektor ds. pozwoleń Dirk von Ameln zapewnił jednocześnie, że priorytetem dla spółki jest "ograniczenie wpływu na rybołówstwo tak dalece, jak jest to możliwe". W ocenie Nord Stream, rura na dnie Bałtyku może wpłynąć jedynie na połowy włokami dennymi, czyli sieciami ciągniętymi po dnie. Takie połowy są prowadzone przez większe jednostki rybackie, tzw. trawlery.

Kazimierz Dettlaff, prezes Organizacji Producentów Rybnych Władysławowo sp. z o.o. powiedział w piątek PAP, że wynegocjowana kwota to 700 tys. euro. Pieniądze między zainteresowanych uzyskaniem odszkodowania rybaków ma dzielić Zrzeszenie Rybaków Morskich - Organizacja Producentów (ZRM-OP).

Jarosław Kirszling, prezes ZRM-OP poinformował PAP, że o odszkodowanie mogą się ubiegać armatorzy jednostek o długości powyżej 17 m, którzy w specjalnym pozwoleniu połowowym mają zapis o połowach włokiem dennym. Według Kirszlinga takich jednostek jest ok. 150-160.

Prezes ZRM-OP dodał, że informacje o szczegółowych warunkach ubiegania się o odszkodowanie zostały już wysłane do Okręgowych Inspektoratów Rybołówstwa Morskiego, gdzie mają być zawieszone na tablicach ogłoszeń.

Z podpisania umowy z Nord Stream niezadowolony jest Związek Rybaków Polskich (ZRP) z Ustki. Według Grzegorza Hałubka z ZRP, wynegocjowana kwota - średnio 4 tys. euro na jednostkę - jest za niska, a umowę podpisano za wcześnie, bo na luty w Szczecinie (Zachodniopomorskie) planowane jest publiczne wysłuchanie w sprawie Nord Stream.

Hałubek ma też zastrzeżenia co do możliwości reprezentowania przez dwie organizacje wszystkich polskich rybaków.

Również w ocenie Adama Jakubiaka, prezesa Krajowej Izby Producentów Ryb (KIPR) z Ustki, umowa jest korzystna tylko dla konsorcjum Nord Stream. "Oferowana kwota to jałmużna za odstąpienie od ewentualnych przyszłych roszczeń wobec Nord Stream. Według naszych wyliczeń potencjalne straty jednostki rybackiej z powodu wybudowania gazociągu północnego mogą wynieść 80-120 tys. zł. Tymczasem Nord Stream oferuje ok. 20 tys. zł" - powiedział PAP Jakubiak.

Według posła do Parlamentu Europejskiego z PiS Marka Gróbarczyka, który organizuje publiczne wysłuchanie w Szczecinie, umowa z Nord Stream nie zamyka jednak drogi do dalszych negocjacji rybaków z konsorcjum.

"Uzyskałem niedawno takie zapewnienia ze strony przedstawicieli Nord Stream. Dlatego od działań w tej sprawie odstąpię jedynie wówczas, gdy uzyskam od rybaków informacje, że są zadowoleni z wynegocjowanych warunków" - powiedział PAP Gróbarczyk.

Szefowie organizacji, które podpisały umowę z Nord Stream, podkreślają, że ubieganie się o odszkodowanie jest dobrowolne i nie ma przymusu wzięcia pieniędzy. Dodają, że negocjacje z konsorcjum prowadzono przez dwa lata, a większość z zaproszonych do nich organizacji wycofała się z rozmów.

Odszkodowawcze umowy Nord Stream podpisał wcześniej z rybakami z Niemiec, Szwecji, Danii, Finlandii, Rosji, Estonii, Łotwy i Litwy.

Budowa Gazociągu Północnego rozpoczęła się w kwietniu 2010 r. Mają go tworzyć dwie nitki o długości po 1220 km i przepustowości po 27,5 mld m sześc. surowca rocznie: eksploatacja pierwszego rurociągu rozpocznie się w 2011 roku, a drugiego - w 2012 r. Gazociąg zaczyna się w tłoczni Portowaja koło Wyborga (obwód leningradzki), a kończyć ma się w okolicach niemieckiego Greifswaldu, w pobliżu granicy z Polską. Zbudowano już 900 km rury, czyli trzy czwarte planowanej długości pierwszej nitki.

Konsorcjum Nord Stream, które realizuje inwestycję tworzą: rosyjski Gazprom (51 proc.) i niemieckie spółki: BASF SE/Wintershall Holding i E.ON Ruhrgas, które mają po 15,5 proc. udziałów. Po 9 proc udziałów posiadają: N.V. Nederlandse Gasunie z Holandii i GDF SUEZ z Francji.

Materiał  z portalu www.wnp.pl. - Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2010




Polska bezsilna w sprawie Gazociągu Północnego

Rzeczpospolita_logo_small- 07-01-2011 06:35

Niemiecki Urząd Hydrografii i Żeglugi jak i Komisja Europejska nie zareagowały dotąd na polskie skargi odnośnie głębokości kładzenia Gazociągu Północnego w miejscu przecięcia z torem wiodącym do portu w Świnoujściu - donosi "Rzeczpospolita".

Konsorcjum Nord Stream, które buduje gazociąg, twierdzi, że nie zamierza wprowadzać żadnych zmian w ułożeniu rurociągu na tym odcinku.

W ocenie prezesa Zarządu Morskich Portów Szczecin ? Świnoujście Jarosława Siergieja inwestorowi zabrakło dobrej woli, bo wystarcza przesunięcie trasy gazociągu 2 km na północ, gdzie morze jest głębsze.

Żadnych efektów nie przyniosły też skargi do Komisji Europejskiej.

Zdaniem "Rzeczpospolitej? wiele wskazuje na to, że raczej nie uda się zmusić Nord Streamu do zmiany ułożenia gazociągu na spornym odcinku.

Materiał z portalu www.wnp.pl. - Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2011




Niemcy. Ułożono już 900 km pierwszej nitki Gazociągu Północnego

pap__logo- 06-01-2011 18:08

Konsorcjum Nord Stream, które buduje Gazociąg Północny pod Morzem Bałtyckim, poinformowało w czwartek, że dotychczas ułożono w sumie 900 km - czyli trzy czwarte planowanej długości - pierwszej nitki tego rurociągu.

Według komunikatu konsorcjum realizacja inwestycji przebiega zgodnie z planem, a zatem jesienią tego roku pierwsza nitka magistrali zostanie oddana do użytku.

W czwartek w Lubminie na północy Niemiec odbyła się konferencja prasowa, na której przedstawiciele Nord Stream poinformowali, że tuż przed minionymi świętami Bożego Narodzenia zgodnie z planem zakończono prace budowlane w Zatoce Greifswaldzkiej, rozpoczęte 15 maja zeszłego roku.

"Dotrzymaliśmy zaleceń Urzędu Górniczego w Stralsundzie, dotyczących terminów prac" - powiedział odpowiedzialny za budowę Nord Stream na terytorium Niemiec kierownik projektu Georg Nowack.

Do chwili obecnej ułożono 110 km rur niemieckiego odcinka Gazociągu Północnego, w tym 82 km pierwszej jego nitki oraz 28 km drugiej nitki. Położenie pozostałych 54 km rur drugiej nitki na odcinku do granicy niemieckiej wyłącznej morskiej strefy ekonomicznej planowane jest na jesień 2011 r.

Zakończono także układanie pierwszej nitki gazociągu na duńskim odcinku. Od 30 grudnia przystosowany do układania rurociągów statek "Castoro Sei" pracuje już na szwedzkich wodach. Jednocześnie największa na świecie jednostka do układania rurociągów, statek Solitaire, pracuje w sektorze fińskim, kładąc wychodzący z Rosji odcinek pierwszej nitki Nord Stream.

Według realizującego inwestycję konsorcjum, wpływ prowadzonych w niemieckim sektorze prac budowlanych na środowisko naturalne Bałtyku okazał się łagodniejszy niż zakładano. Podczas wykopywania niecki pod gazociąg wydobyto o 10 proc. mniej mułu niż planowano. W 2010 r. nad budową Gazociągu Północnego pracowało ponad 1000 specjalistów.

Zastrzeżenia w sprawie ułożenia Gazociągu Północnego wciąż zgłasza Polska, obawiając się, że rurociąg zablokuje w przyszłości rozbudowę portu w Świnoujściu. Na odcinku, na którym krzyżuje się on z północnym torem podejściowym do portu, rury zostały ułożone na głębokości 17,5 metra, co - zdaniem strony polskiej - uniemożliwi dostęp do Świnoujścia statkom o zanurzeniu powyżej 13,5 metra. Polska uważa, że należy wkopać rurociąg, zanim jeszcze rozpocznie się jego eksploatacja, gdyż później będzie to technicznie bardzo trudne oraz kosztowne.

Rzecznik konsorcjum Nord Stream Steffen Ebert powiedział jednak PAP, że spółka nadal nie zamierza wprowadzać żadnych zmian w ułożeniu rurociągu na spornym odcinku.

Temat ten został poruszony podczas grudniowych polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych w Berlinie. Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała wówczas, że strona niemiecka postara się znaleźć "rozwiązania prawne", które ułatwiłyby w przyszłości zagwarantowanie niezakłóconego dostępu do portu w Świnoujściu. Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii (BSH) w Stralsundzie jeszcze nie zakończył rozpatrywania zastrzeżeń do pozwolenia na budowę Gazociągu Północnego, złożonych przez władze Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

Budowa Gazociągu Północnego rozpoczęła się w kwietniu 2010 r. Mają go tworzyć dwie nitki o długości po 1220 km i przepustowości po 27,5 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Gazociąg będzie się zaczynać od tłoczni Portowaja koło Wyborga, a kończyć w okolicach



back