- Mail: junius@simnet.is
- WWW: http://www.natmus.is/english
- Zainteresowania: Turystyka, Sport, Fotografia
- Zawód: Kustosz Muzem w Rejkiawiku
- Przejdź do mojej galerii

Szanowny Panie Krzysiu,
Dawno obiecywałam zdjęcia z Islandii i chce je wreszcie wysłać. Tyle tylko, że to juz nie będą zdjęcia z "Najbogatszego kraju świata". Islandia, tak jak podają, polskie i nie tylko, środki przekazu, pogrąża się w kryzysie. Banki przejęło juz państwo, ale podobno bez pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego sie nie obejdzie. Mamy nadzieje, ze nasze skromne oszczędności będą przez państwo gwarantowane.
Problem może mieć Inka, moja starsza córka, która właśnie miesiąc przed kryzysem kupiła mieszkanie, oczywiście na kredyt w walutach obcych, jak to było powszechnie w zwyczaju. Zobaczymy, na razie nikt nic nie wie, a rząd niestety chyba tez nie. Moj mąż właśnie o tych sprawach pisze w dziale biznesowym gazety, wiec miał strasznie zajęte dwa tygodnie. Ale to nic w porównaniu z jego bratem, który jest w takiej islandzkiej Izbie Kontroli Finansowej i przejmowali te banki.
Nie spal dosłownie przez cały ten czas. Ludzie, którzy mieli akcje i obligacje w bankach, potracili wszystko, czasem oszczędności całego życia. Polacy masowo wyjeżdżają. Nawet dziś jest w gazecie ogłoszenie po polsku o bezpośrednich lotach do Krakowa.
My mamy prace, (ja na państwowej posadzie w muzeum), ale mnóstwo ludzi juz ja traci, a i firmy będą bankrutować. Spodziewana inflacja i nawet braki towarów w sklepach, ale na razie niczego jeszcze nie brakuje. Nieprzyjemna sprawa wynikła na arenie międzynarodowej, bo Anglicy i Holendrzy domagają się sie od rządu islandzkiego gwarancji dla pieniędzy obywateli tych krajów ulokowanych w islandzkich bankach, które kusiły bardzo wysokim oprocentowaniem. Podobno wiele brytyjskich gmin i organizacji włożyło w te banki miliardy funtów. A cały problem Islandii wynikł stad, ze islandzcy bankierzy dusili sie w kraju i rozszerzyli swoja działalność na wiele krajów Europy i świata nawet, tak, ze w sumie pieniądze, jakimi obracały te trzy banki przerosły 9 (!) razy dochód narodowy kraju. Islandczycy mieli banki, sieci sklepów odzieżowych i spożywczych, linie lotnicze i mnóstwo innych firm na całym świecie. A teraz przyjdzie za to zapłacić, bo wszystko runęło jak domek z kart.
Jeszcze miesiąc temu mieszkaliśmy w kraju o najlepszych na świecie warunkach życia, jak wyszło w jakichś sondażach. Staramy się sie jednak patrzeć optymistycznie na przyszłość. Mamy tu czysta wodę i powietrze, gorącą wodę z gejzerów, bardzo tania energie elektryczna z hydroelektrowni, ( więc "za darmo".) Dużo ryb i owiec i całkiem sprawne rolnictwo. I porost islandzki, bardzo zdrowy!!!
JakoÅ› damy sobie radÄ™!
Dziękujemy za zainteresowanie. Wiem, że pan dzwonił do cioci i pytał, czy juz trzeba wysyłać paczki z żywnością.
Jeszcze nie trzeba!!!!
Przesyłamy moc pozdrowień
Katarzyna Guđmundsson



Â
ÂÂÂÂ

