Huawei

Huawei

Kategoria

Huawei P20 Lite - test

Za pomocą Chrisfugiel

Dobry wyświetlacz z cienkimi ramkami

Pod tym względem Huawei P20 Lite zrobił duży krok do przodu w porównaniu do swojego poprzednika P10 Lite. Producent poszedł z duchem czasu i zastosował w telefonie wyświetlacz o wydłużonych proporcjach 19:9 z bardzo cienkimi ramkami.

Ekran ma on zaokrąglone narożniki, przy czym górne są bardziej zaokrąglone, niż dolne. Umieszczono go tuż pod szkłem co daje wrażenie, jakby obraz był przyklejony do jego wewnętrznej części. Wyświetlacz jest jasny i szczegółowy oraz oferuje żywe, nasycone kolory (mimo, że jest to LTPS IPS LCD, a nie AMOLED tak jak w Huawei P20 Pro).

Ekran robi genialne wrażenie na żywo, zwłaszcza gdy ustawimy jasną, kolorową tapetę.

„Notch” czyli wcięcie w wyświetlaczu

Jedynym kontrowersyjnym elementem jest zastosowanie wcięcia, czy jak kto woli „wypustki” w górnej ramce. Jest to element, który pojawia się w wielu nowych smartfonach. Można przyjąć, że spopularyzowany został przez iPhone X, ale... przed „ajfonem” podobne rozwiązanie miał już np. Essential Phone z Androidem. Smartfon Apple nie był pierwszy, ale z pewnością był inspiracją dla wielu producentów.

Gdzieś trzeba było upchnąć przednią kamerkę, skaner twarzy, głośnik i czujniki, więc wcięcie w ekranie jest naturalnym krokiem w tym kierunku. Huawei P20 Lite ma jednak mniejsze (węższe) wcięcie niż iPhone X i moim zdaniem wygląda ono lepiej.

W praktyce sławny „notch” nie przeszkadza użytkownikowi w niczym. Na początku sprawia nieco dziwne wrażenie, ale po kilku dniach przestałem zwracać na niego uwagę. Aplikacji wspierających wcięcie też pojawia się coraz więcej, a w pozostałych „notch” jest wyrównywany przez system paskiem.

W razie potrzeby wcięcie można ukryć - system dorabia wtedy czarny pasek tak, by wyrównać „wypustkę”. Efekt jest gorszy niż w P20 Pro, bo droższy model ma wyświetlacz AMOLED, w którym czarny pasek jest idealnie czarny, a w P20 Lite mamy IPS LCD, w którym czerń jest szara. Największą różnicę widać w nocy lub w ciemnym pomieszczeniu.

Obudowa - poręczna i atrakcyjna

Szkło z obu stron jest delikatnie zagięte na brzegach (2,5D), a przekątna wyświetlacza to 5,84 cala, co przy proporcjach 19:9 sprawia, że smartfon jest poręczny, a obsługa dotykowa bardzo komfortowa.

Smartfon jest niższy, węższy, znacznie cieńszy i o wiele lżejszy np. od Sony Xperia XZ2, mimo, że ma większy ekran i zbliżoną baterię.

Huawei P20 Lite - test

Z tyłu w oczy rzuca się podwójny aparat 16+2 Mpx wystający na około milimetr poza obudowę. Pod nim umieszczono pojedynczą diodę doświetlającą.

Dual SIM hybrydowy

W lewej krawędzi obudowy znajdziemy szufladkę Dual SIM. Umieścimy w niej dwie karty nano SIM lub 1x nano SIM + 1x microSD. Jest to więc dual SIM hybrydowy. Nie jest aktywny, tylko „smart” czyli umożliwia przekierowanie rozmowy z jednego numeru na drugi.

Czytnik linii papilarnych - szybki i skuteczny

Na środku w delikatnym zagłębieniu spoczywa czytnik linii papilarnych. Typowo dla smartfonów Huawei działa szybko i skutecznie. W poich testach odblokowywał telefon za pierwszym dotknięciem 10/10 razy.

Jako ciekawostkę warto dodać, że w modelu „Pro” czytnik umieszczono z przodu, w ramce pod ekranem, przez co jest ona grubsza niż w modelu „Lite”. Pozostałe trzy ramki są tej samej grubości.

Skanowanie twarzy - skuteczne w dzień

Skanowanie twarzy to sposób na szybkie odblokowywanie telefonu. Zauważyłem jednak, że funkcja ta w smartfonie Huawei P20 Lite działa odrobinę inaczej niż w droższym Huawei P20 Pro. Różnica jest prosta i najprawdopodobniej spowodowana inaczej działającym oprogramowaniem.

Otóż w P20 Pro po podniesieniu smartfona w nocy jasność wyświetlacza zwiększa się tak, by oświetlić twarz użytkownika i pomóc w jej rozpoznaniu. W P20 Lite ekran nie robił się jaśniejszy i przez to skaner twarzy miał problem z odblokowaniem telefonu gdy było ciemno. Gdy ustawiłem ręcznie jasność na wyższą działał bez problemu nawet w idealnej ciemności.

W dzień skaner spisuje się bardzo dobrze - odblokowuje telefon w mniej niż sekundę. Po podniesieniu urządzenia ekran wybudza się, a gdy rozpozna twarz, to od razu zostaje odblokowany.

Jakość dźwięku

Smartfon ma jeden dość przeciętnie grający głośnik. Dźwięk jest dość płaski i nie wyróżnia się głośnością. Huawei P20 Lite gra znacznie gorzej od P20 Pro, który ma dwa głośniki i gra zaskakująco dobrze.

P20 Lite ma klasyczne wyjście słuchawkowe 3,5 mm, które zapewnia bardzo zadowalającą jakość. Tony niskie są miękkie, nie za mocne, ale dość czyste (bez zniekształceń przy wysokiej głośności), tony średnie wyraźne, a tony wysokie łagodne (ale to dobrze, bo przynajmniej nie kłują w uszy).

Bateria - przeciętna

Huawei P20 Lite ma akumulator 3000 mAh, który był już wcześniej stosowany w innych modelach tej firmy, m.in. Honor 9 Lite, Huawei P Smart czy Honor 8.

W praktyce ogniwo spisuje się dość przeciętnie. Zazwyczaj na jednym ładowaniu telefonu mogłem używać 1 dzień, a przy mniejszym obciążeniu góra 1,5 dnia. Typowy SOT oscylował wokół 4-4,5 godziny (pół na pół LTE i Wi-Fi). Są to wyniki nawet lekko poniżej średniej w tej klasie smartfonów.

System

W niektórych recenzjach smartfona P20 Lite spotkałem się już ze stwierdzeniem, że działa on dość wolno i przycina animacje. Ja tego nie mogę potwierdzić. W czasie mojego korzystania Huawei działał całkiem szybko, nawet po instalacji kilkunastu dodatkowych programów i gier oraz zapełnieniu większości pamięci muzyką, filmami i zdjęciami. Owszem okazjonalne przycięcia się zdarzają, ale ogólne wrażenia z używania telefonu są bardzo pozytywne.

P20 Lite nie jest najszybszym smartfonem klasy średniej. Jeszcze szybciej i płynniej działa na przykład Xiaomi Mi A1 z czystym systemem Android, a nawet Xiaomi Redmi 5 Plus (oba są tańsze od Huaweia). Cena P20 Lite jest zbliżona do Xiaomi Mi 6, który jest „tanim flagowcem”, ale ma już rok na karku, więc zdążył przez ten czas stanieć. Cena P20 Lite też z pewnością zacznie spadać w ciągu najbliższych miesięcy.

Huawei P20 Lite ma system Android 8.0 Oreo z nakładką EMUI 8.0 (czyli nieco starszy niż P20 Pro, który ma Androida 8.1 i EMUI 8.1). Wygląd interfejsu to kwestia gustu - jednym się spodoba, innym nie. Najważniejsze, że optymalizacja stoi na dość dobrym poziomie.

Jedyną rzeczą, do której mam zastrzeżenia jest niezbyt szybka pamięć masowa. W benchmarku Androbench wyniki odczytu i zapisu sekwencyjnego były następujące: 296 i 189 MB/s, co może oznaczać, że mamy tutaj do czynienia z tanią pamięcią eMMC. Wartości losowe tradycyjnie były mniejsze: 46 i 70 MB/s (o dziwo na korzyść zapisu).

Nie ma to wielkiego wpływu na płynność animacji i ogólnego działania systemu, ale aplikacje i gry ładują się wolniej niż w smartfonach z lepszą pamięcią UFS.

Podstawowe funkcje systemu

Wydajność

Huawei P20 Lite to „średniak” więc nie można go określić mianem króla wydajności. Ma trzykrotnie słabszy procesor od większości flagowców, ale na co dzień używa się go przyjemnie. Nadaje się też do uruchamiania większości gier, z tym zastrzeżeniem, że część z nich będzie startowała na niskich ustawieniach grafiki.

Więcej informacji na temat wydajności Huawei P20 Lite oraz porównania do innych modeli znajdziecie w naszym rankingu telefonów.

1.0

Wyniki benchmarków

3DMark Unlimited11886GFXBench T-Rex19 kl/sGFXBench Manhattan9 3DMark (Sling Shot)139AnTuTu 7880026.3

Parametry telefonu

Taktowanie CPU2360 MHzPamięć RAM4096 MBPrzekątna ekranu5.8 cale/caliRozdzielczość w pionie2280 pxWaga145 g4.0

Bateria

Bateria - rozmowy1037 min.Bateria - internet612 min.Bateria - filmy741 min.8.2

Ocena subiektywna

Jakość filmów4.5Jakość zdjęć4.8Jakość wykonania5

Huawei P20 Lite - czy warto kupić?

O tym przeczytacie na drugiej stronie w podsumowaniu recenzji. Zapoznacie się też z jakością zdjęć i filmów z aparatu tego smartfona. Zapraszam!

24

Apr/2022