Huawei

Huawei

Kategoria

Urządzenia wielofunkcyjne - krótka recenzja sześciu modeli

Za pomocą Chrisfugiel

Skromne wyposażenie

Drukarki jako takie praktycznie wymarły, ich miejsce zajęły wszechstronne urządzenia wielofunkcyjne. W budżetowych modelach nie możemy liczyć na bardzo bogate wyposażenie: do łączności z komputerem albo smartfonem musi wystarczyć Wi-Fi i gniazdo USB, modułu Blue­tooth albo drugiego gniazda USB do podłączania pamięci USB albo aparatu cyfrowego w tej klasie cenowej nie należy jeszcze oczekiwać. Chcąc skanować albo kopiować, musimy wkładać każdą kartkę oddzielnie – automatyczne wciąganie arkuszy zapewniają tylko wyraźnie droższe urządzenia.

Dwa gniazda muszą wystarczyć: zasilanie i USB. Do tego dochodzi łączność bezprzewodowa przez Wi-Fi

Producenci oszczędzają nawet na podajniku papieru: musi wystarczyć prosta tacka z tyłu, w której papier pokrywa się kurzem, jeśli drukarka nie jest używana przez dłuższy czas. Tylko Canon Pix­ma TS5350 i HP Envy 6020 mają zamknięty podajnik u dołu, w którym mieści się 100 arkuszy A4 bez narażenia na zakurzenie. W pozostałych drukarkach papier należałoby wyjmować z drukarki, kiedy ta przez dłuższy czas jest nieużywana, bo cząstki kurzu mogłyby zaburzyć pracę dysz drukujących i systemu wciągania papieru.

Kolejny nieoczywisty aspekt: wyświetlacz z ustawieniami menu drukarki oferują tylko Canon Pixma TS5350 i Epson Expression Home XP-3100, co nie jest specjalną uciążliwością w przypadku pracy z komputerem, ale przeszkadza, jeśli musimy tylko szybko coś skopiować: bez wyświetlacza menu nie można na przykład zmienić rozmiaru kopii i ta wyjeżdża z drukarki w skali w rozmiarze oryginału. Canon Pixma TS5350 i Epson Expression Home XP-3100 mogą natomiast również bez peceta zmniejszyć kopię nawet czterokrotnie albo też ją powiększyć.

Wyświetlacz jak w Canonie Pixma TS5350 ułatwia obsługę

Jeśli potrzebujemy faksu, to musimy kupić starsze urządzenie wielofunkcyjne, wszystkie sześć przetestowanych modeli nie ma tej funkcjonalności. Dzisiaj jednak z faksu mało kto korzysta.

Brak wyświetlacza jak w XP-2100? Wtedy kopiowanie bez peceta uda się tylko bez zmiany rozmiaru

Duży wybór modeli

Sześć przetestowanych drukarek jest dostępnych w rozmaitych wariantach, Canon ma trzy (Pixma TS3450: czarny, biały, czarno-biały) albo cztery kolory (Pixma TS5350: czarny, biały, różowy, jasnozielony). Epson i HP oferują modele

o bardzo podobnym oznaczeniu, na przykład Expression XP-3105 albo HP Envy 6030, które bywają do kupienia w hipermarketach za niższą cenę i skromniej wyposażone. Przed zakupem należy więc dokładnie sprawdzić, czy poziom wyposażenia jest wystarczający.

Mało kosztują, dobrze drukują…

Najważniejszym kryterium oceny drukarki jest jakość wydruku. Jeśli ktoś zadaje sobie trud i zamiast szybkiej wiadomości e-mail wysyła list, to słusznie oczekuje, aby tekst wydrukowany na papierze miał doskonałą ostrość. Najlepszą pracę wykonują tu modele Canona i Epsona, wydruki z obu drukarek HP nie osiągają tego poziomu ostrości. Również w kryterium wydruku fotograficznego urządzenia Canona są górą zarówno w teście wizualnym, jak i w pomiarach laboratoryjnych. Oba modele HP nie dotrzymują im kroku pod względem ostrości, a Epson, drukując zdjęcia, przesadza z kontrastem. Oprócz tego Expression XP-3100 zaliczyła wpadkę w pomiarze wierności kolorystycznej, wypadając w tym kryterium najgorzej w teście. To poważna wada zwłaszcza dla fotografów, którzy na wydrukach chcą widzieć te same barwy co na monitorze.

…i bardzo dobrze skanują

Niedrogie urządzenia wielofunkcyjne przekonują także podczas skanowania: wszystkie testowane urządzenia uzyskały w tej kategorii ocenę bardzo dobrą, ale z wynikiem 4,5 najsłabszy był HP DeskJet 2720. W skanowaniu najlepsze były Epson Xpression Home XP-2100, Canon Pixma TS3450 oraz HP Envy 6020. Wbudowane skanery są na ogół przygotowane do większych formatów (A4 lub podobny) i z tego powodu nie mają szczególnie wysokich rozdzielczości. Tylko Expression XP-2100 z wynikiem 1149 ppi (pikseli na cal) osiągnął więcej niż 1000 ppi, drugą najwyższą rozdzielczość 726 ppi miał Expression XP-3100.

Urządzenia wielofunkcyjne - krótka recenzja sześciu modeli

Do większych formatów najczęściej wystarczają znacznie niższe rozdzielczości takie jak w modelach Canona i HP (484 do 543 ppi). W przypadku zdjęć smartfon ze specjalną aplikacją do skanowania jest alternatywą dla skanera sprzętowego.

Skanowanie w aplikacji

Photomyne

Skanuje zdjęcia, ulepsza je i automatycznie przycina. Jeśli korzystamy dużo, to potrzebujemy abonamentu.

Adobe Scan

Aplikacja przewidziana do skanowania dokumentów. Funkcje podstawowe bezpłatne, eksport do PDF tylko w subskrypcji.

Filmbox

Aplikacja tej samej firmy co Photomyne, ale do negatywów, intensywne użytkowanie wymaga abonamentu.

Niedrogim urządzeniom się nie spieszy

Główną różnicą w stosunku do droższych urządzeń wielofunkcyjnych jest tempo drukowania, przetestowane urządzenia nie lubią pośpiechu. W przypadku wydruków tekstowych nie ma to specjalnego znaczenia, strona czarno-białego tekstu ląduje na tacce w pięć sekund, z czasem ośmiu sekund wolniejsze były tylko oba modele HP. Szybko można drukować również dłuższe teksty: wydruk sześciu stron zajął drukarkom od 35 do 41 sekund.

W przypadku wydruku kolorowego jest już trochę inaczej: tutaj drukarki Canona i Epsona wyraźnie dystansują oba modele HP (patrz ramka poniżej). Winę za to ponosi sterownik drukowania HP, który w używanym przez Komputer Świat w teście ustawieniu maksymalnej jakości wydruku pracuje ekstremalnie powoli. Różnica jest szczególnie duża w przypadku stron z kolorową grafiką: tutaj oba urządzenia Epsona na jedną stronę potrzebowały niecałej minuty. Drukując na DeskJet 2720 i Envy 6020 użytkownik musiał czekać na rezultat przez aż 14 minut.

Jeśli ma być kolorowo, to Epson drukuje drogo, a HP powoli. Modele Canona pracują tanio i szybko

Mnóstwo hałasu przy drukowaniu

W domowym biurze to bardzo uciążliwe: wszystkie sześć drukarek robi mnóstwo hałasu. Nawet najcichsza drukarka, Expression XP-2100, hałasuje na poziomie 11,5 sona. Najgłośniejsza była HP Envy z wynikiem 14,2 sona, z tego powodu drukarki powinny stać możliwie najdalej od miejsca pracy. Najlepiej skonfigurować taką drukarkę przez USB i używać jej potem przez Wi-Fi.

Przed konfiguracją użytkownicy powinni sprawdzić w instrukcji, czy oprogramowanie musi zostać zainstalowane przed podłączeniem drukarki. Jeśli producent to przewiduje, to użytkownicy powinni trzymać się tej kolejności, w przeciwnym razie może się zdarzyć, że Windows rozpozna urządzenie i zainstaluje własny sterownik, który w porównaniu ze sterownikiem producenta może czasem oferować mniej funkcji. Całkiem bez sterownika drukowanie i skanowanie odbywa się za pomocą smartfona albo tabletu przez AirPrint albo Mopria.

Z AirPrint korzystają użytkownicy iPhone’ów i iPadów, Mopria pozwala sterować urządzeniami wielofunkcyjnymi również użytkownikom urządzeń z Androidem. Cała szóstka kandydatów obsługuje obie te technologie. Chętni mogą zainstalować na smartfonie albo tablecie gratisową aplikację producenta urządzenia – te na ogół oferują jeszcze więcej funkcji i są łatwiejsze w obsłudze. Podczas skanowania urządzenia wielofunkcyjne robią znacznie mniej hałasu niż podczas drukowania – nic dziwnego, bo do tego celu urządzenie musi poruszać tylko linią skanowania pod szybą na szklanym blacie. Jeśli skanujemy dużo, to powinniśmy mieć na uwadze jak najcichsze skanowanie. Najciszej robi to Expression XP-3100 – z głośnością 3,5 sona jest o ponad 2 sony cichszy niż najgłośniejszy w tym kryterium DeskJet 2720.

Niebieskie podświetlenie w HP Envy 6020 to kwestia gustu, ale podajnik na papier jest praktyczny: mieści do 100 arkuszy, dobrze chroniąc je przed kurzem, a drukarka zajmuje mniej miejsca. HP mieści się również w skromnym budżecie

Drukowanie może być drogie

Kalkulacja producentów urządzeń wielofunkcyjnych polega na tym, że na urządzeniu zarabiają niewiele, ale całkiem sporo na atramencie, zwłaszcza do wydruku kolorowego. Drogie wydruki czarno-białe odeszły na szczęście do przeszłości: koszty za atrament wahają się od 12,5 grosza (Canon Pixma TS5350) do 20,4 grosza (HP DeskJet 2720), do tego trzeba jeszcze dodać tylko papier. Strony kolorowe i zdjęcia są znacznie kosztowniejsze. Najtańsze są również tutaj oba modele Canona, jedna strona w kolorze kosztuje w obu po 35 groszy. U konkurencji trzeba zapłacić od 78 groszy (DeskJet 2720) do złotówki (Expression XP-3100).

W przypadku wydruku zdjęć różnice są jeszcze większe: zdjęcie w formacie standardowym kosztuje w Pixma TS5350 73 grosze, a w Pixma TS3450 82 grosze. W obu modelach HP trzeba zapłacić 1,19 złotego (Deskjet 2720) i 1,26 złotego (Envy 6020). Najdroższe są tu obie drukarki Epsona z ceną około 5 złotych za zdjęcie.

Koszty wydruku HP można zredukować przez subskrypcję atramentu, który kosztuje już od 4,99 złotego miesięcznie. Decydując się na takie rozwiązanie, powinniśmy zacząć od abonamentu niezbyt wysokiego, bo zawarcie wyższej subskrypcji jest możliwe natychmiast, natomiast przejście na niższy abonament jest możliwe dopiero z kolejnym miesiącem rozliczeniowym. To rozwiązanie jest wygodne, bo do domu regularnie dostarczane są nowe naboje, na ogół sporo przed wyczerpaniem starych. W ten sposób użytkownik nigdy nie zostanie z drukarką bez atramentu. Aby system działał skutecznie, drukarka wymaga dostępu do internetu. Użytkownik musi też utworzyć dla każdej drukarki konto pozwalające na śledzenie zużycia. Epson też oferuje model subskrypcyjny, ale niestety nie świadczy takiej usługi na terenie Polski. Canon w ogóle nie oferuje subskrypcji atramentu i nie planuje takiego modelu dostaw w przyszłości.

Dobrze jeśli drukarka i naboje są niedrogie, ale na jednej rzeczy użytkownicy nie powinni oszczędzać: urządzenia muszą być stale podłączone do zasilania. Wyciągając wtyczkę, ryzykujemy, że przy następnym uruchomieniu konieczne będzie płukanie głowicy, co na dłuższą metę może bardzo obciążać budżet przez szybkie wyczerpywanie nabojów. Na szczęście zużycie energii w trybie stand-by jest umiarkowane – najoszczędniejsze są tu drukarki HP z kosztami energii nieco ponad 10 złotych rocznie.

Atrament: tańszy w abonamencie?

HP (InstantInk) oferują również subskrypcje na atrament: tutaj użytkownik płaci miesięczny ryczałt, otrzymując za to stałą liczbę stron. Jeśli drukujemy więcej, to za każdą rozpoczętą dziesiątkę stron zapłacimy 4,99 złotego. Niewykorzystane strony można zaoszczędzić – aż do trzykrotności miesięcznego abonamentu. Subskrypcja opłaca się użytkownikom drukującym wiele w kolorze, bo strony są rozliczane niezależnie od zawartości. Drukowanie tekstów w czerni nie jest tańsze.

Koszt na miesiącStron na miesiącKoszt za stronę
4,99 zł 15 stron33 grosze
15,99 zł 50 stron32 grosze
25,99 zł100 stron26 groszy
61,99 zł300 stron21 groszy
129,99 zł700 stron19 groszy

Podsumowanie

Dubeltowe zwycięstwo dla Canona: Pixma TS5350 (400 zł) zwycięża dzięki właściwym proporcjom jakości, szybkości i dobrego wyposażenia. Pixma TS3450 (370 zł) ma mniej narzędzi i z tego powodu musi zadowolić się miejscem drugim, ale za to zwycięża w kategorii relacji ceny do jakości. W drukarkach Epson (miejsca 3 i 4) wierność kolorystyczna mogłaby być wyższa, a koszty wydruku niższe. Modele HP zamykają testową tabelę – w zajęciu wyższych miejsc przeszkodziło niskie tempo wydruku barwnego.

Poniżej można sprawdzić aktualne oferty na testowane urządzenia:

Więcej testów i poradników znajdziesz w najnowszych numerach Komputer Świata i Niezbędnika:

25

Jun/2022