Loading...

Czy na to właśnie czekaliśmy? Testujemy Huawei nova 9, nowe smartfonowe rozdanie marki

Czy na to właśnie czekaliśmy? Testujemy Huawei nova 9, nowe smartfonowe rozdanie marki

Nie jest to jeszcze recenzja Huawei nova 9, ale nie są to też pierwsze wrażenia, bo telefon używam już od kilku dni. A zdjęcie wejściowe nie bez powodu przedstawia telefon wraz z akcesoriami, zegarkiem Huawei Watch 3 Pro i słuchawkami Freebuds 4.

Bo Huawei zależy nie tylko na wprowadzaniu kolejnego produktu, ale rozszerzaniu ekosystemu sprzętowego. A nie zawsze te dwie rzeczy muszą być tożsame. Poza tym słuchawki są częścią promocyjnego zestawu, który można zamówić do 11 listopada.

Zamiast flagowców, mamy flagowca, ale z trochę innej krwi i kości

Wcześniej po cichu liczyliśmy, że Huawei powróci na rynek europejski od razu z silną pod każdym względem kartą, a mógł być nim telefon z serii P50 lub Mate 50. One się pojawią, ale nie teraz. Zamiast nich dostajemy telefon z serii nova. Znanej nam, bo już mieliśmy okazję cieszyć się w Polsce choćby Huawei nova 5T), ale też nowej, bo tym razem Huawei nova 9 jest nierozerwalną cześcią HMS.

Huawei pozycjonuje nova 9 jako telefon ze średniej półki, aspirujący do miana flagowca w swojej klasie

Skąd takie określenie, wszak telefon sam z siebie to raczej owoc połączenia różnych technologii, a oprogramowanie jest rzeczą wtórną? To prawda, jednak przez pierwsze dni kontaktu z Huawei nova 9 i jego nakładką systemową EMUI 12, która bazuje na Androidzie 11, odniosłem nieodparte wrażenie, że w tym telefonie aspekt sprzętowy jest mniej istotny niż dotychczas to miało miejsce w trakcie premier Huawei.

Co potrafi Huawei nova 9? Specyfikacja telefonu

Specyfikacja sugeruje, że Huawei nova 9 to na pewno nie ułomek, po prostu najwydajniejsze komponenty pozostawiono jeszcze lepszym telefonom tej marki, jednak tym razem oprogramowanie zdaje się grać dużo istotniejszą rolę. Bo chodzi o to, żeby każdy świeżo upieczony użytkownik Huawei nova 9 odczuł funkcjonalność jaką daje głęboka integracja z HMS. Jeszcze głębsza niż w dotychczasowych smartfonach Huawei, tych które działają już w pełni bez wsparcia wujka z ameryki.

Specyfikacja produktu Huawei nova 9

EMUI 12 zamiast Harmony OS 2. Bo właśnie tak, a nie inaczej

Zapytacie się pewnie, a gdzie Harmony OS? Przecież trafił do tabletów takich jak Matepad 11, jest w serii zegarków Huawei Watch 3 (tak na marginesie, ich funkcjonalność jest dziś dużo lepsza niż w dniu premiery). Taka jednak była decyzja producenta w przypadku naszego regionu, by w Huawei nova 9 znalazło się jeszcze EMUI 12. W rzeczywistości wcale temu EMUI nie jest tak daleko do Harmony OS. Już od pierwszych chwil, gdy wziąłem w dłoń telefon i go uruchomiłem miałem takie wrażenie. Chodzi tu nie tylko o elementy wizualne, ale także funkcje jak Urządzenie+, którego celem jest ułatwienie wymiany danych i współpracy z innymi urządzeniami ekosystemu Huawei. To takie Huawei Share, ale w jeszcze bardziej rozwiniętej wersji.

EMUI i wszystko jasne

Huawei zresztą chce, by EMUI 12 był postrzegany jako samodzielna platforma, a nie jakaś tam nakładka. Dlatego gdy wejdziemy do ustawień systemowych, w części z informacjami o oprogramowaniu brak wpisu z informacją o bazowej wersji Androida.

Huawei nova 9 używa się przyjemnie. To zasługa oprogramowania jak i konstrukcji

Huawei nova 9 to smartfon, którego dotychczas używa się przyjemnie i jest to z pewnością zasługa nie tylko rosnącej liczby ustawień systemowych, które przystosowują telefon do potrzeb użytkownika i są coraz bardziej intuicyjne, ale też wygodnej, lekkiej i smukłej bryły telefonu.

Owszem trochę krzywo patrzyłem się na wyspę z aparatami, ale na żywo jest ona dużo przyjemniejsza w odbiorze. Szkoda tylko, że nie skrywa tak dobrych aparatów jak te, do których przyzwyczaił nas Huawei w swoich droższych telefonach.

Czy na to właśnie czekaliśmy? Testujemy Huawei nova 9, nowe smartfonowe rozdanie marki

A wiecie już, że nova 9 będzie kosztował w Polsce 2299 złotych (cena promocyjnego zestawu z Freebuds 4 zapewne utrzyma się po 11 listopada), czyli na tyle dużo, byśmy mieli niemałe wymagania co do foto i wideo. Oceny aparatów jednak jeszcze się nie podejmuję, poniżej możecie zobaczyć kilka przykładowych zdjęć i pierwsze wnioski dotyczące pracy aparatów w Huawei nova 9.

Oglądamy Huawei nova 9 ze wszystkich stron

Najpierw jednak przyjrzyjmy się bryle Huawei nova 9. To klasyka w wydaniu Huawei, smartfon, który z przodu przypomina telefony z serii, powiedzmy Huawei P30 Pro, tylko z odłączoną łezką przedniej kamery. Mamy delikatnie zaokrąglone boczne krawędzie wyświetlacza i wszystkie narożniki ramki obudowy.

Huawei zapewnia że jest to ramka aluminiowa, choć jej wygląd może temu przeczyć. Telefon ma płaską podstawę i teoretycznie można go postawić w pionie, ale wymaga to anielskiej cierpliwości i raczej przy fotografowaniu się nie przyda. W zestawie oprócz ładowarki 66W i kabelka USB znalazłem także przeźroczysta silikonową osłonkę.

Prawa krawędź obudowy

Lewa krawędź obudowy

Osobiście lubię korzystać z takiej ochrony, ale trzeba przyznać, że plecki nova 9 zasługują na to, by być eksponowane. Wersja, którą testujemy to wariant Starry Blue (do sklepów trafi jeszcze czarny), który charakteryzuje się fakturą przypominającą w dotyku oszronioną gładką metalową powłokę. Podobne rozwiązania stosuje także OPPO i przez chwilę myślałem nawet, że trzymam w ręce kolejny telefon z serii Reno.

Telefon ma głośnik, ale tylko mono. Gra on za to donośnie i przyzwoicie. U góry mamy wąską i szeroką siatkę słuchawki. Tutaj również podczas rozmów jest przyjemnie, jednak to zachowanie podczas odtwarzania muzyki poprzez Bluetooth najbardziej mnie zaskoczyło. Na plus oczywiście. Słuchawki Freebuds 4i podłączyłem przez Bluetooth, ale bez użycia aplikacji Ai Life, bo ta domyślnie nie znalazła się w telefonie.

Głośnik słuchawki ponad przednią kamerą

Dokumenty Huawei i inne aplikacje, a więc co znajdziemy w oprogramowaniu na dzień dobry

Domyślnie w telefonie mamy Dokumenty Huawei (Dokumenty w AppGallery), czyli smartfonową alternatywę dla Google Docs czy nawet Office. W tabletach ma ona nawet jeszcze większy sens, gdyż. Ta aplikacja jest zintegrowana z Huawei Drive i obsługuje pliki w formatach Microsoftu. Poza tym system na starcie wygląda tak jak na poniższych zdjęciach. Widać, że Huawei starał się dorzucić maksymalnie dużo aplikacji z własnej stajni, na przykład Klipy Petal, czyli edytor filmów.

Najbardziej rzucającą się w oczy nowością w interfejsie w porównaniu z tym do czego przyzwyczaiły nas wcześniejsze wersje EMUI jest nowy układ wysuwanego menu podręcznego (przypomina Centrum kontroli w Xiaomi), a także możliwość rozszerzenia ikony folderu z aplikacjami. Tak, by wyświetlone było 9 ikonek aplikacji obok siebie, tym razem bez tekstowego opisu. W ten sposób zaoszczędzimy miejsce, a każdą ikonkę możemy dotknąć bez otwierania folderu. Oczywiście folder może mieścić więcej aplikacji, wtedy ostatnia w prawym dolnym roku kafelka z folderem, będzie otwierać całą jego zawartość.

Panel sterowania

Akumulator, czyli Huawei nova 9 może tak przez cały dzień, a może i dłużej

Czas pracy na akumulatorze jeszcze zostanie dokładnie zbadany, jednak wydaje się, że 4300 mAh powinno wystarczyć na ponad jeden dzień dość intensywnej pracy. Do tego mamy szybkie ładowanie przewodowe (bezprzewodowego brak), takie samo jak w Huawei Mate 40 Pro, czyli 66W.

Czas ładowania w pełni rozładowanego telefonu to około 38 minut. Prawie dwa razy więcej niż 20 minut jakie osiąga niedawno testowany Xiaomi 11T Pro, ale też jest to wynik wciąż bardzo dobry. W teorii, bo pierwsze ładowania trwały nieco dłużej. Co ciekawe Huawei nova 9 waży 175 gramów, a ma akumulator jedynie o 100 mAh mniej pojemny niż ważący 212 gramów Huawei Mate 40 Pro. Jak widać nie tylko ten komponent wpływa na wagę telefonu.

Ładowarka dołączana do telefonu Huawei nova 9

Ekran 120 Hz po raz pierwszy w telefonie Huawei

Przed przykładami zdjęć, pora jeszcze na dwa słowa na temat wyświetlacza. Huawei jest bardzo z niego dumny, podkreśla, że to pierwszy telefon ze 120 Hz odświeżaniem. W ustawieniach możemy przełączać się pomiędzy 60 i 120 Hz, a także ustawić dynamiczną regulację tego parametru. Huawei deklaruje doskonałą zgodność z kolorami (deltaE < 1), ale to element, któremu dopiero dokładniej się przyjrzymy. Ekran w trakcie pracy przy ręcznej regulacji jasności osiąga jasność 430 nit przy całym ekranie białym, a 580 nit przy punktowym podświetleniu. Świetnie prezentuje się też minimalna jasność bieli, która wynosi 1.6 nit. Czarny jak to w OLED jest czarny.

I na koniec Huawei nova 9 fotograficznie. Niby ma 4 aparaty z tyłu, ale…

W końcu pora na kilka przykładów foto. Nie ukrywam, że czuję się zmartwiony iż kolejny telefon Huawei, który ma podbić nasze serca, nie jest tytanem fotografii. Tutaj przede wszystkim główny sensor ma pokazać najwięcej i pierwsze zdjęcia pokazują, że to słuszne założenie.

Oczko głównego aparatu

Główny 50 Mpix aparat to konstrukcja podobna jak w tych najlepszych telefonach, z maską kolorów RYYB, czyli filtrem żółtego koloru zamiast zieleni. Jest tryb Pro z zapisem do DNG, więc będzie okazja, by sprawdzić co główny aparat potrafi, bo wygląda na to, że znów Huawei robi przyzwoite RAWy. Szkoda że nie ma stabilizacji optycznej, jednak aparat zdaje się nieźle radzić w słabym oświetleniu w trybie nocnej fotografii.

W przypadku pozostałych aparatów szału na razie bym się nie spodziewał. Zdjęcia z ultraszerokokątnego aparatu póki co są bardzo mocno przetworzone. Do tego stopnia, że ich oglądanie w powiększeniu nie należy do przyjemności. Zastanawia mnie też zastosowanie kamery makro w podobnej formie jak w telefonach innych marek, gdzie trzeba ustawić się dokładnie w odległości około 4 cm, by uzyskać ostre zdjęcie.

Aparat ultraszerokokątny i dwa pozostałe

Ogólnie rzecz ujmując już od pierwszego zdjęcia daje się odczuć charakterystyczne dążenie oprogramowania aparatu do poprawiania zdjęć, szczególnie w słabszym oświetleniu (nawet jeśli wyłączony jest ryb AI). Oczywiście to nie znaczy, że odbywa się to w złym kierunku, wręcz przeciwnie, ale czasem wolelibyśmy mieć swobodę. Tę na szczęście daje ręczny tryb fotografowania.

Przykładowe zdjęcia z Huawei nova 9

Zdjęcia wykonane późnym popołudniem

Zdjęcie z efektem rozmycia tła. Jak zwykle problemy pojawiają się "pomiędzy"

Zdjęcie w trybie portretowym z przedniej kamery

Wnętrze w większości nieoświetlone

Podobny kadr, ale przy włączonym oświetleniu

Zdjęcie wykonane o zmroku

Huawei, aktualizację oprogramowania aparatów poproszę na wynos

Nie będę ukrywał, że z chęcią zobaczę co Huawei zdziała w przypadku nova 9 za pomocą aktualizacji oprogramowania wbudowanych aparatów. Nieraz już widzieliśmy, że pierwsze wrażenia tuż po premierze nie odzwierciedlały faktycznego potencjału foto-wideo. Główny aparat już działa całkiem dobrze, a może być dużo lepiej. Jednak szczególnie chciałbym zobaczyć czy da się poprawić pracę aparatu ultraszerokokątnego, bo coś szwankuje na etapie zapisu do formatu JPEG, co ilustruje poniższe zdjęcie. Problem widać jednak dopiero w powiększeniu, bo bez tego wszystko wygląda w porządku.

Huawei nova 9. Jest wygodny, ale pierwszy raz tak trudno ocenić mi telefon tej marki po kilku dniach użytkowania

Moje obecne zdanie na temat możliwości foto Huawei nova 9 jest jeszcze zbyt płynne, bym mógł przychylić się w stronę jakiegokolwiek werdyktu. Podobnie dotyczy to całego telefonu, który dopiero teraz w trakcie premiery we Wiedniu trafił na tak głęboką wodę na jaką zasługuje. Oczywiście kąpieli z nim nie przewiduję, bo obudowa poradzi sobie raczej tylko z zachlapaniem. Jak mocnym jednak Huawei nie zdradza, bo telefon nie ma certyfikatu IP, ale firma potwierdza, że konstrukcja jest do pewnego stopnia uszczelniona.

Co można powiedzieć na razie z całą pewnością? Tak jak zwróciłem uwagę na początku, bardzo ważne jest tu wyeksponowanie EMUI 12 i zalet HMS w jego obecnej formie. Widać, że Huawei dąży w dobrym kierunku z rozwojem swojej platformy systemowej. Moim zdaniem, Huawei nova 9 zasługuje na jedną jeszcze aktualizację tuż po premierze, która wygładzi pewne rzeczy, bo teraz mam wrażenie, że jest jeszcze zbyt „szorstko”.

Mam wrażenie, że Huawei nova 9 aspiruje do miana solidnego, wygodnego telefonu, choć bez technologicznych wodotrysków. Zaskoczy komfortem obsługi przy pomocy EMUI 12, z silnym nawiązaniem do ekosystemu HMS. Brak wsparcia dla 5G na razie wydaje się nie mieć większego znaczenia

System z jednej strony działa bardzo płynnie i jedynie w trybie foto i przy przeglądaniu zdjęć czasem dostaje zadyszki. Jednak w momencie pisania tego materiału miałem dopiero 3 dni używania Huawei nova 9 za sobą, a to wciąż bardzo krótko, by poznać wszelkie humory takiego urządzenia jak smartfon.

Źródło: inf. własna, fot: Karol Żebruń / Alicja Żebruń

Powiązane artykuły