Loading...

Prezydent Andrzej Duda: Ameryka i Europa muszą działać razem

Prezydent Andrzej Duda: Ameryka i Europa muszą działać razem

Prezydent: elektrownie atomowe będą nam potrzebne

- Zagrożenia i wyzwania stojące przed demokratycznym światem Zachodu są coraz bardziej złożone. Jest to zarazem mocny argument za pogłębianiem naszej współpracy. Kolejnych przesłanek dostarczyła też pandemia – zmagając się z tym poważnym problemem mogliśmy odczuć, jak bardzo nasze państwa są od siebie zależne i jak wiele jesteśmy w stanie osiągnąć działając wspólnie - powiedział prezydent w wystąpieniu podczas Warsaw Security Forum.

ZOBACZ: Prezydent Andrzej Duda: jeżeli ktokolwiek narusza prawo europejskie to są to instytucje europejskie

Wyraził przekonanie, że potrafimy skutecznie stawić czoła stojącym przed nami wyzwaniom, ale potrzebne jest jednak spełnienie kilku kluczowych warunków, o których - jak zaznaczył - "wszyscy powinniśmy pamiętać".

- Po pierwsze, Ameryka i Europa muszą działać razem, muszą pozostać wspólnotą opartą na wartościach demokratycznych i wynikających z nich racjach oraz interesach. Więź transatlantycka powinna pozostać strategiczną podstawą działań naszych państw - zaznaczył Duda.

Wskazywał, że "potrzebujemy Ameryki zaangażowanej politycznie i wojskowo w bezpieczeństwo Europy oraz aktywnej w NATO". Według prezydenta, "to gwarancja, że świat demokratyczny będzie w stanie sprostać licznym wyzwaniom, zarówno tym u naszych granic, jak i w odległych miejscach globu".

"Potrzebujemy silnej UE"

W wystąpieniu podczas Warsaw Security Forum prezydent podkreślał, że "potrzebujemy silnej Unii Europejskiej, w większym stopniu niż obecnie kształtującej bezpieczeństwo w swoim otoczeniu, ale nie konkurencyjnej wobec NATO oraz niepowielającej jego działań i struktur". - W tym kontekście polityka bezpieczeństwa i obrony UE powinna służyć wzmacnianiu zdolności obronnych państw członkowskich Unii, wspierając ich skoordynowany i spójny rozwój - dodał.

Podkreślił, że potrzebne jest silne partnerstwo NATO-UE, "dające synergię wysiłków obu organizacji, zgodnie z kierunkiem wyznaczonym jeszcze na szczycie NATO w Warszawie w 2016 roku". - Projekt mobilności wojskowej, angażujący obie organizacje, będzie jednym z większych testów tego partnerstwa - powiedział prezydent.

ZOBACZ: Prezydent Andrzej Duda: jeżeli ktokolwiek narusza prawo europejskie to są to instytucje europejskie

Mówił również o potrzebie spójnego i konsekwentnego rozwijania partnerstwa "z państwami i narodami podzielającymi nasze wartości i gotowymi nas wspierać". Wskazywał, że wzrasta rola i znaczenie partnerów globalnych NATO, takich jak m.in. Japonia, Korea Południowa czy Australia i Nowa Zelandia.

- W tym kontekście nowe inicjatywy współpracy z nimi powinny umożliwiać realizację celów całej wspólnoty transatlantyckiej. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie z ogłoszonym niedawno porozumieniem Australii, Wielkiej Brytanii i USA (AUKUS) - zaznaczył.

- Nie możemy także zapomnieć o niezakończonych procesach transformacji u naszych granic – na Ukrainie, w Gruzji czy Mołdawii oraz o narodach, którym dziś opresyjne reżimy odbierają prawo do samostanowienia, czego doświadczają obecnie Białorusini. Włączenie ich do wspólnoty wolnych i demokratycznych państw Zachodu jest w ich, ale i naszym interesie - zaznaczył Duda.

Podkreślił, że Polska aktywnie wspiera ambicje tych państw, popierając politykę otwartych drzwi, zarówno w NATO, jak i w UE.

"Bronimy granic NATO i UE"

Prezydent mówił o "pojawiających się na horyzoncie nowych wyzwaniach dla bezpieczeństwa". Najpoważniejszym spośród nich - wskazał - jest wielowymiarowe oddziaływanie Chin na polu technologicznym, gospodarczym, finansowym czy też w cyberprzestrzeni.

- Do tego dochodzą tzw. nowe, przełomowe technologie, których pozyskanie przez naszych adwersarzy może zaburzyć istniejący porządek. Wciąż aktualne pozostają zagrożenia ze strony ugrupowań terrorystycznych. W rękach naszych przeciwników są takie narzędzia jak dezinformacja, ataki cybernetyczne czy ingerencja w procesy wyborcze w naszych państwach - podkreślił.

- Obecnie doświadczamy w Polsce agresji hybrydowej w postaci prób przerzucania migrantów na terytorium UE przez służby białoruskie. Bronimy granic NATO i Unii Europejskiej z pełnym zdecydowaniem. Dziś mamy już pewność, że wśród osób próbujących nielegalnie przekroczyć granicę, są osoby mające powiązania z organizacjami terrorystycznymi - powiedział Andrzej Duda.

ZOBACZ: Rosyjskie bombowce nad Bałtykiem. Eskortowały je myśliwce NATO

Prezydent wskazał jednocześnie na wciąż obecne "klasyczne zagrożenia". - Coraz częściej występują one w połączeniu z nowymi i pochodzą niejednokrotnie z tego samego źródła. Dobrym tego przykładem jest Rosja, która rozszerzając swoje zaangażowanie wojskowe zagraża NATO już nie tylko ze wschodu, ale również z północy i południa. Towarzyszą temu działania hybrydowe, uderzające w stabilność naszych instytucji demokratycznych, w tym nawet systemów wyborczych - zaznaczył.

Dlatego - jak dodał - "jest ważne, abyśmy znaleźli na nie kompleksową odpowiedź, tak, aby Sojusz usprawniał nie tylko odstraszanie i obronę, ale także zwiększał swoją odporność i naszych partnerów na hybrydowe działania rosyjskie". "Pamiętajmy, że nie tylko Chiny są punktem odniesienia w kwestii zagrożeń hybrydowych. Dlatego przyszłoroczny szczyt w Madrycie powinien przynieść kompleksowe decyzje w sprawie adaptacji do tych wszystkich wyzwań" - podkreślił prezydent.

"Musimy zwiększać nasz potencjał obronny"

W wystąpieniu podczas Warsaw Security Forum prezydent wskazywał, że wszystkie państwa transatlantyckiej wspólnoty powinny "poważnie traktować zobowiązanie do rozbudowy własnego potencjału, zapisane w artykule 3 traktatu waszyngtońskiego".

- Zgodzę się w tym miejscu całkowicie z tym, co tak mocno przed chwilą zaakcentował pan generał Breedlove (b. dowódca sił NATO w Europie, gen. Philip M. Breedlove), że art. 3 traktatu jest przed art. 5., w pierwszej kolejności każdy z nas ma obowiązek budować własne możliwości obronne tak, aby był w stanie stawić czoła przeciwnikowi, a pomoc sojuszniczą gwarantowaną art. 5 otrzymał dopiero, gdy będzie to konieczne, ale otrzymywał ją zawsze. Natomiast najpierw sami dbajmy o siebie, to jest także nasz sojuszniczy obowiązek - powiedział.

- Ważny jest sprawiedliwy podział obciążeń – fair burden sharing – zarówno politycznie, jak i wojskowo. Wszyscy musimy zwiększać nasz własny potencjał obronny i przeznaczać na ten cel odpowiednie nakłady finansowe. Polska od lat spełnia swoje zobowiązania w zakresie wydawania na obronność uzgodnionych w ramach NATO 2 proc. PKB. Na mocy ustawy, którą podpisałem w 2017 roku, zamierzamy osiągnąć poziom 2,5 proc. PKB w roku 2030 - podkreślił Duda. Wyraził nadzieję, że uda się to osiągnąć szybciej.

Wskazywał, że solidne finansowanie jest warunkiem powodzenia ciągłej modernizacji sił zbrojnych. - Polska prowadzi poważne zakupy. Obok już realizowanych programów zakupu systemów przeciwlotniczych Patriot, wyrzutni rakietowych HIMARS, samolotów F-35, dochodzą kolejne, takie jak pozyskanie czołgów Abrams. To nasz wkład zarówno w bezpieczeństwo własne i regionu oraz też całego NATO - zaznaczył.

ZOBACZ: Prezydent Andrzej Duda: elektrownie atomowe będą nam potrzebne

Prezydent zauważył, że niedawno zakończone rosyjskie ćwiczenia Zapad-21 "pokazały, że Rosja ćwiczy scenariusze pełnoskalowego konfliktu z NATO, a terytorium Polski i państw bałtyckich i Białorusi jest jedną z głównych aren konfrontacji".

Duda wskazywał też, że państwa muszą być gotowe do zaangażowania we wspólne działania w ramach różnorodnych typów misji wojskowych prowadzonych przez NATO i UE. "Polska jest jednym z najbardziej aktywnych sojuszników w tym wymiarze. Angażujemy się w działania nakierowane na wzmacnianie sojuszniczego potencjału bezpieczeństwa i obrony, od państw bałtyckich po Turcję oraz działania stabilizacyjne poza naszymi granicami – wszędzie tam, gdzie jest to potrzebne. Świadczy o tym m.in. każdorazowa gotowość Polski do zaangażowania się w poważne operacje, jak choćby rozpoczęta nie tak dawno operacja sojusznicza w Turcji" - powiedział prezydent.

Podkreślił też, że Polska wywiązuje się z roli państwa-gospodarza dla sił innych sojuszników obecnych w naszym kraju. - Mam tu na myśli eFP (enhanced Forward Presence - wzmocniona Wysunięta Obecność) oraz obecność amerykańską, na potrzeby której podpisaliśmy umowę o wzmocnionej współpracy obronnej. Jej wdrożenie będzie mieć wielkie znaczenie dla powodzenia sojuszniczej misji odstraszania i obrony - powiedział Duda.

Prezydent: Nord Stream 2 jest błędem o znaczeniu strategicznym

Musimy umieć wyciągnąć wnioski z przeszłości, również z błędów, które popełniliśmy" - mówił prezydent Andrzej Duda podczas Warsaw Security Forum.

Jak stwierdził, "ma na myśli na przykład Afganistan". Podkreślił, że na początku misji afgańskiej zadaniem było zniszczenie "bezpiecznej przystani" dla międzynarodowych organizacji terrorystycznych na terytorium Afganistanu. "Ten cel udało nam się osiągnąć. Po 11 września 2001 roku żaden z zamachów terrorystycznych nie został zaplanowany i przeprowadzony przez komórki działające w Afganistanie" - powiedział prezydent.

Niestety nie udało się natomiast - według Andrzeja Dudy - "skutecznie wesprzeć Afgańczyków w tworzeniu nowoczesnego państwa demokratycznego". "Nie możemy doprowadzić do tego, aby zarówno sama ocena misji afgańskiej, jak i spojrzenie na przyszłość tego państwa, nas podzieliły. Musimy wyciągnąć wnioski, aby w przyszłości lepiej oceniać, gdzie i jak angażować się w działania stabilizacyjne tak, aby były one skuteczne, i przynosiły długofalowe, pozytywne rezultaty, przede wszystkim w dziedzinie zaprowadzania na świecie pokoju" - powiedział prezydent.

ZOBACZ: Andrzej Duda powołał Joannę Misztal-Konecką na stanowisko Prezesa Izby Cywilnej Sądu Najwyższego

Jak mówił, "drugi przykład to Nord Stream 2". "Ten gazociąg nie powinien był powstać, to błąd o znaczeniu strategicznym dla całej wspólnoty transatlantyckiej. Nie chodzi tylko o możliwość odcięcia przez Rosję dopływu gazu dla Ukrainy, Słowacji czy ominięcie Polski. Chodzi o coś więcej, o danie Rosjanom możliwości strategicznego szantażu całej naszej wspólnoty, szantażu wykraczającego daleko poza kwestie energetyczne" - uzasadniał prezydent.

W jego opinii "potrzebna jest dziś refleksja w UE i NATO nad tym, jak sprostać zagrożeniom i wyzwaniom politycznym, energetycznym i wojskowym, które Nord Stream 2 może przynieść". "Jest to także miejsce na podjęcie tej tematyki na forum Inicjatywy Trójmorza" - dodał.

"Wierzę, że nowa Koncepcja Strategiczna NATO oraz Kompas Strategiczny UE, dostosowując obie organizacje do zmienionej rzeczywistości, będą wychodzić właśnie z tych omówionych przeze mnie założeń. To oczywiste, że oba dokumenty muszą tworzyć wizję komplementarną i koherentną; muszą także stanowić świadectwo jedności i spójności wspólnoty euroatlantyckiej w obliczu stojących przed nami wyzwań. Proces, który prowadzi do ich uzgodnienia, powinien więc łączyć nas wszystkich, na wszystkich możliwych poziomach" - powiedział prezydent.

WIDEO - Pracownicy dostali wielkie premie świąteczne. Właściciel uznał, że to oni są fundamentem firmyamlCzytaj więcej

Powiązane artykuły